PostHeaderIcon PODRYW

NIEPISANE ZASADY PODRYWU

Witaj. Dzisiaj wyjaśnię pewną ciekawą kwestię i pułapkę, w jaką wpadają początkujący entuzjaści uwodzenia, którzy dorwali się do czytania jakiś materiałów.

 

Zanim jednak to zrobimy przyjrzyj się uważnie powyższemu zdjęciu i określ, co na tym zdjęciu ma miejsce, jak kto myśli, jakie ma emocje.

 

Ok. Zaczynajmy.

 

Może kiedyś spotkałeś się ze stwierdzeniem, że mili kolesie kończą, jako ostatni. Może nawet słyszałeś starą piosenkę odnoszącą się do bycia miłym.

 

 

Może nawet stwierdziłeś, że to dranie i skur…le pociągają kobiety. W końcu w społeczeństwie zobaczysz wielu ku…ów, którzy odnoszą sukcesy z kobietami. Musisz jednak wiedzieć, że dupki to często kolesie, którym kobieta złamała serce i oni przeszli przeobrażenie. Zamknęli swoje serce stali się bardziej oschli i przez to w pewien sposób nieprzywiązani emocjonalnie do pożądanego rezultatu. Dupki także stawiają bardziej na swoje dobro i potrafią bez skrupułów odwrócić się na pięcie, jeśli kobieta nie wchodzi w ich rzeczywistość. Niektórzy idą o krok dalej i są brutalni i biją kobiety. Jednak ani postawa grzecznego chłopca ani dupka nie jest zadowalająca. Uważam, że trzeba mieć cechy zarówno grzecznego gościa jak i dupka. Musisz wiedzieć, kiedy zatrzymać potok emocjonalnego poruszenia (jej testy) i odwrócić się na pięcie. Musisz wiedzieć jak ustawiać granice. Jeśli chodzi o bycie miłym to nie ma w tym nic złego. Musisz zrozumieć, że to nie mili faceci kończą bieg, jako ostatni a kolesie, którzy są patetyczni, żenujący i żałośni. Żałośni kolesie to tacy, którzy uwierzyli w kłamstwa na temat miłości, kobiet i seksu – żyją wedle tych kłamstw i próbują wciskać je innym. Wiesz chodzi mi o kolesi, którzy kupują dziewczynom czekoladki, kwiaty, są nad wyraz „romantyczni” myśląc że dzięki temu wkupią się w łaski kobiety która jest ich obsesją.

 

Okkkkkkk. Wróćmy do zdjęcia z początku tego wpisu.

 

Jeśli się uważnie przyjrzałeś to na drugim planie jest koleś ze skrzywioną miną, który patrzy się w stronę dziewczyny. Mowa ciała dziewczyny ze szlugiem wskazuje, że myśli ona o sobie jak o księżniczce. Z kolei koleś, który przy niej stoi jest trochę skonsternowany i w nią wpatrzony.

 

Jeśli interesujesz się już jakiś czas uwodzeniem to może wyciągnąłeś błędne wnioski i uważasz, że w interakcji z kobietą nie powinna nakreślać się rama sugerująca, że ją podrywasz, że chcesz dobrać się do jej majtek i przeżyć z nią chwile zapomnienia na… kanapie… pralce… podłodze… biurku jej ojca. Może myślałeś, że jeśli kobieta dowie się, że chcesz z nią stworzyć typową relację mężczyzna – kobieta i to bardzo szybko to ją to odstraszysz. Może starałeś się robić wszystko, aby nie ustawiła się tak zwana „rama podrywu”, bo myślałeś, że wtedy Twoja wartość będzie poniżej wartości kobiety. Może myślałeś, że nie możesz okazywać kobiecie zainteresowania, jeśli nie masz pewności, że ona jest zainteresowana Tobą. To ma wiele wspólnego z ramami. Nie chce się tutaj rozwodzić nad tematyką ram. Wyjaśnię ten temat permanentnie w moim nowym produkcie:

 

SEKRET SEKSUALNEJ ATRAKCYJNOŚCI

Jak poprzez różnego rodzaju prowokacje i radzenie sobie

z testami kobiet rozpalać w nich pożądanie

 

Chce jednak wyjaśnić tutaj w skrócie, czym jest rama interakcji. Rama interakcji to ukryte znaczenie całej interakcji, to założenie określające, czym jest, dokąd zmierza i jakie panują zasady w interakcji. I teraz jedna kwestia – tak jak mapa nie jest terenem tak rama interakcji nie jest interakcją tylko percepcją dotyczącą tej interakcji. W uwodzeniu chcesz ustawić taką ramę interakcji, która będzie prowadzić was wprost do intymności. Jest na to kilka sposobów. Jedne wymagają większych umiejętności a inne mniejszych. Jeśli chcesz uczyć się podrywu to sugeruję Ci abyś zaczął od podejścia bezpośredniego – czyli podchodzisz do dziewczyny i wykładasz przed nią swoją intencję i sprawiasz że ona chce płynąć z jej nurtem. Czyli podchodzisz do dziewczyny i mówisz np. „Hej zatrzymaj się na chwilę… muszę Ci coś powiedzieć… gdybym tego nie zrobił to plułbym sobie przez cały dzień w brodę. Spodobałaś mi się i stwierdziłem, że podejdę Cię poznać.”. Poćwicz to podejście. Dopiero później zabierz się za podejście pośrednie. Podejście pośrednie nie może być wymówką dla Twoich seksualnych pragnień. Nie możesz podchodzić pośrednio, dlatego że boisz się odrzucenia, boisz się, że kobieta nie uzna Cię za atrakcyjnego, jeśli od razu pokażesz jej swoją intencję. Podejście pośrednie kreuje dla kobiety wiarygodną wymówkę – nie będę się tutaj jednak nad tym rozwodził.

 

Chce Ci uświadomić, że nie ma nic złego w ramie podrywu. Jeśli podobasz się kobiecie to ona będzie szczęśliwa, gdy będziesz okazywał jej swoje zainteresowanie i komunikował, że chcesz stworzyć z nią relację mężczyzna – kobieta. Poeksperymentuj i dowalaj się do dziewczyn. Po chwili rozmowy możesz na przykład powiedzieć coś w stylu: „Ooooo tak już Cię lubię… musisz przestać być taka urocza, bo będę się do Ciebie zalecał jak napalony ogier…”, Możesz także iść dalej za ciosem i oskarżać ją o to, że prowokuje Cię seksualnie mówiąc np.: „Hejjj przestań być taką kusicielką… przez Ciebie będę chodził przez resztę dnia na trzech nogach… chyba nie powinienem z Tobą rozmawiać.”. Możesz to robić ze swoimi koleżankami. Nie przejmuj się, jeśli dziewczyna nie będzie nad wyraz entuzjastycznie na to reagować. Jeśli jednak nie zrobi totalnie krzywej miny i z dezaprobatą w głosie powie: „Nigdy bym Ci nie uległa.” To masz zielone światło i dalej możesz się do niej przystawiać. Nie bierz, więc wielu rzeczy za pewnik, jakich się uczysz z różnych materiałów uwodzenia. Jest naprawdę wiele dróg, które prowadzą do celu – buduj swoje poglądy na własnych doświadczeniach. Materiały jakie czytasz to idee do wypróbowania.

 

Baw się!!!

 

Pozdrawiam

Adventurer

WarsawLair

 

20 Responses to “PODRYW”

  • Tomek pisze:

    Sam kiedyś wpadłem w tą pułapkę. Dziewczyna dawała dwuznaczne sygnały żebym wpadł i zrobił jej masaż a ja uparcie to olewałem, bo przecież jestem “samowystarczalnym” nieosiągalnym samcem alfa, nie będę się uganiał za nią. Jakie to głupie widzę po czasie :)

    PS. Zdjęcie odczytałem zupełnie inaczej. Koleś który się na nią patrzy najwidoczniej coś mówi. Sugeruje to poniesiona ręka (coś w niej trzyma), możliwe ,że gestykuluje. Mówi coś do niej to się na nią patrzy. Chodzi w pogniecionej bluzie więc raczej ma gdzieś kto coś sobie o nim pomyśli. Z kolei dziewczyna odpala papierosa. Nie dziwi mnie, że przyjęła taką pozę, jest wiatr i musi osłonić płomień. Na typa w tle w ogóle nie zwróciłem uwagi :) Pzdr

  • Adventurer pisze:

    To nie o uganianie chodzi a o wytrwałość i wypalanie drewna do cna. Wielu facetów nie jest wytrwałych i nieustępliwych i dlatego nie odnoszą sukcesów. Czasem gra polega na napieraniu z siłą i namiętnością aż kobieta ulegnie. Kobiety testują wytrwałość i nieustępliwość. Jeśli jesteś zdecydowany i uważasz że szybki seks jest czymś właściwym to wiele kobiet popłynie z nurtem Twojej intencji. Oczywiście sprawdzą czy nie jesteś papierowym tygrysem i nie zesrasz się w spodnie kiedy okaże się że ona jest gotowa na szaleństwo. W zasadzie za każdym razem kiedy oczekujesz od kobiety jakiejś uległości fizycznej a nie jesteś gotowy na to że ona ulegnie, zawahasz się albo będziesz powątpiewał to jest spora szansa że ona nie ulegnie – no chyba że jest taka głupia albo tak pijana, albo tak bardzo jej się podobasz, albo tak bardzo jest seksualnie sfrustrowana że nie widzi tego że to co się dzieje i co może się wydarzyć tak Cię szokuje że myślisz że jesteś bohaterem jakiegoś filmu SF. To prawda że jeśli masz poczucie uprawnienia to zazwyczaj to dostaniesz. Dla wielu ludzi może być to szokujące ale naprawdę jeśli chodzi o seks to możesz mieć go szybciej niż Ci się wydaje. Jeśli umiesz podejść do kobiety z jasną i klarowną seksualną intencją i nieustępliwie komunikować że to czego od niej oczekujesz jest jak najbardziej naturalne to spodziewaj się że to dostaniesz. Pamiętam jak kiedyś na SWPSie miałem wykład. I powiedziałem że podchodziłem do kobiet i otwarcie proponowałem im seks mówiąc coś w stylu: “Spodobałaś mi się i chciałbym się z Tobą kochać.” wtedy jakaś pani psycholog mnie próbowała uciąć mówiąc – “Czy myślisz że gdybyś do mnie w ten sposób podszedł to ja bym na to zareagowała? Phiiii” Ja nawet na to nie odpowiedziałem bo to takie logiczne pierdu pierdu. Może do tej kobiety nigdy facet w ten sposób nie podszedł. Z resztą wiele kobiet wypowiada się na temat jakiegoś podejścia a nigdy go w życiu nie doświadczyły.

    Pozdro

  • Adam pisze:

    Kiedy wasz nowy produkt bedzie juz dostepny??? :-)

  • rrrr pisze:

    wg mnie koleś na zdjęciu w swojej głowie uważa kobietę za bardziej wartościową dlatego brakuje mu uśmiechu i pewnie jest zdenerwowany, kobieta delikatnie zlewa go ale nadal przy min stoi (test? kwestia przekonań?)
    pozdro :D

  • Adventurer pisze:

    Adam – produkt o jakim wspomniałem w tym wpisie będzie w marcu. A w lutym pojawi się produkt który robię wraz z Adeptem – czyli Sekrety uwodzenia dotykiem. Wyjaśnimy w nim permanentnie to jak eskalować dotyk i zdobywać fizyczną uległość kobiety. Wielu facetów ma z tym ogromny problem. Ba wielu nawet nie wie że ma z tym problem i wydaje im się że “nie wiedzą co mają mówić” i myślą że więcej tekstów i tematów do rozmowy z kobietami rozwiąże ich problem. Dotyk jest fundamentem. I co ciekawe dotyk jest pierwszym zmysłem który się rozwija. W życiu dzieci dotyk odgrywa kluczową rolę. W uwodzeniu dotyk jest ogromnie istotny i mówi masę informacji na Twój temat. Na razie nie będę zdradzał więcej informacji :-)

    rrrr – Nie wyjaśnię tutaj tej kwestii dogłębnie – to o czym piszesz jest swojego rodzaju testem który może być nieświadomy. Kobieta sprawdza jak mężczyzna poradzi sobie z jej pewnym siebie sposobem bycia. Wielu facetów nie radzi sobie z kobietami dlatego że chcą niszczyć ich naturalną witalność. Jeśli kobieta zachowuje się jak księżniczka ale nie traktuje Cię jak swojego lokaja to nie musisz zaniżać jej wartości i jej “negować”. Samo w sobie obcowanie z pewną siebie i znającą swoją wartość kobietą jest swojego rodzaju testem dla faceta. Jeśli facet traci grunt pod nogami, wali w majty i stara się ściągnąć kobietę w dół to nie za dobrze to o nim świadczy. Wielu facetów po prostu nie umie obcować z siłą, pewnością siebie, poczuciem własnej wartości i miłością własną. Gdy spotykają promienną i pełną witalności kobietę to muszą jej w jakiś sposób dosrać myśląc gdzieś w głębi że to ją do nich przyciągnie.

    Pozdro

  • Adam pisze:

    Super ze juz niedlugo pojawia sie wasze nowe produkty, gdyz musze przyznac ze odwalacie kawal dobrej roboty!!!

    Chialbym Ci jednak Konrad zwrocic uwage na jedna rzecz. Bywa że bardzo ciezko sie czyta to co piszesz.

    Przyklad z artykulu:

    ”Chce jednak wyjaśnić tutaj w skrócie, czym jest rama interakcji. Rama interakcji to ukryte znaczenie całej interakcji, to założenie określające, czym jest, dokąd zmierza i jakie panują zasady w interakcji. I teraz jedna kwestia – tak jak mapa nie jest terenem tak rama interakcji nie jest interakcją tylko percepcją dotyczącą tej interakcji”.

    Jest to oczywiscie wszystko zrozumiale, jednak bywa ze trzeba mocno sie skupic, aby dokladnie wylapac co masz na mysli (lub przeczytac dany tekst przybajmniej dwa razy).

    Na szkoleniu na zywo swietnie was sie slucha i mozna to robic godzinami, jednak majac do przeczytania nie jeden artykul, ale produkt majacy prawie 200 stron, wiekszosc uwagi czlowiek skupia na zrozumieniu tego co piszesz, a nie przyswajaniu nowej wiedzy (przynajmniej ja odnosze takie wrazenie).

    Na koniec musze przyznac, ze najbardziej podobaja mi sie wasze wywiady w MP3.
    Nie chodzi mi o zwykly audiobook jako dodatek do PDF, ale rozmowy w ktorych odpowiadacie na roznego rodzaju pytania z Adeptem lub Solidem. Bywa ze po jakims czasie (np w pracy), ponownie odsluchuje sobie takie nagrania i musze przyznac, ze daja niezlego kopa do dzialania :) Jezeli bedzie tylko taka mozliwosc, to zamieszczajscie tego typu nagrania do swoich produktw, za co na pewno nie tylko ja, ale i inni kliencie bedziemy wam bardzo wdzieczni :)

    Pozdrawiam i zycze weny do napisania kolejnych porcji zajeb…. wiedzy :)

  • Adventurer pisze:

    Adam zdaje sobie sprawę z tego co piszesz. Pewne kwestie muszą jednak zostać raz na zawsze permanentnie wyjaśnione. Pewnych rzeczy na szkoleniach nie uczę i nie poruszam pewnych kwestii dlatego bo nie chcę tak intensywnie pobudzać do analizowania moich słów.

    Słowa które zacytowałeś są tak naprawdę wycinkiem większej całości jaka nie jest zawarta w tym artykule. Wyrwałem coś z kontekstu mając świadomość że może być ciężko to zrozumieć. Kursy domowe mają na celu wybudowanie umiejętność. Wywiady są fajne i jednocześnie nie chodzi o to abyś tylko coś zrozumiał. Dlatego właśnie w SNU były ćwiczenia. Ponad to – gdy uczysz się czegoś nowego nie zawsze jest to dogłębnie fascynujące. Dla przykładu – granie na instrumencie daje fajną radochę ale zakuwanie skal i rozumienie jak instrument działa i jak się poruszać np. po gryfie gitary już takie fascynujące być nie musi. Rozumiem że wysłuchiwanie nagrań w których dzielimy się swoimi doświadczeniami i mówimy bardzo zrozumiałym językiem jest fajne. Jednak ponad wszystko zależy mi na tym aby mój klient jak najbardziej się rozwinął i osiągał sukcesy – a ja wiem że to się często wiąże z pracą, wiedzą i zrozumieniem wielu zagadnień. Wielu początkujących chce dostać rybę. Ja w moich produktach zamierzam dać rybę, wędkę i narzędzia do tego jak samemu konstruować wędki – aby to zrobić muszę wyjaśnić pewne techniczne rzeczy – i wiem że patrząc krótkoterminowo nie jest to zbyt fascynujące jednak patrząc na to długofalowo da to potężne rezultaty!!! Także stosuje się do zasady brzytwy Ockhama która mówi że wyjaśniając coś trzeba dążyć do prostoty. Staram się wyjaśnić coś tak prosto jak się tylko da ale nie upraszczać. Jeśli nie wyjaśnię czegoś głęboko to jest spora szansa że to czego uczę zostanie zniekształcone. Jeśli coś jest nie jasne to zawsze można zapytać i dać info zwrotne tak jak zrobiłeś to Ty. Na blogu jest możliwość pisania komentarzy. Jeśli się czegoś nie rozumie wystarczy napisać wprost – “Słuchaj to jest dla mnie nie jasne… czy możesz mi to wyjaśnić”. Także czasem łapie się na tym że pisząc artykuł piszę go zakładając że czytelnik ma pewną wiedzę która pozwala zrozumieć głębsze zagadnienia. Stąd zapewne pewne artykuły nie będą trafiać do wszystkich. Generalnie im dalej w las tym więcej drzew.

    Pamiętaj także że świadomość jest pierwszym krokiem do zmiany, potem idzie zrozumienie a na koniec przeprogramowanie swojego czajnika (czytaj – umysłu) Poprzez samo czytanie nie dostajesz odpowiedzi. Pewne metafory i teoria może pobudzić Cię do działania. Odpowiedzi dostaniesz wtedy gdy zaczniesz wykorzystywać ideę jakie dajemy. Innymi słowy wiedza + działanie = odpowiedzi. Ja chce wyjaśnić pewne zagadnienia tak aby pchać ludzi wyżej i wyżej. To tak jak na studiach – nie uczysz się anatomii patologicznej jeśli nie nauczyłeś się anatomii i tak samo nie uczysz się anatomii porównawczej jeśli wpierw nie nauczyłeś się anatomii poszczególnych gatunków zwierząt. Rozumiem że ludzie chcieliby od razu przeskoczyć z punktu A do punktu Z. Jest jednak pewna linia czasu i wiedza jaką należy przyswoić.

    Jeśli jesteś gotowy aby wkładać energię w swoją edukację a nie tylko relaksować się podczas słuchania nagrań to mogę powiedzieć że odniesiesz potężne sukcesy. To tak samo jak z bogaceniem się – jeśli jesteś nastawiony na wygodne życie to będziesz miał gówno ale jeśli nastawisz się na bogactwo i będziesz gotowy na robienie tego czego inni nie chcą robić, tego co jest dla nich nie wygodne to kiedyś będziesz mógł pozwolić sobie na wygody jakich oni nigdy nie doświadczą.

    Pozdro

  • rrrr pisze:

    “Pewnych rzeczy na szkoleniach nie uczę i nie poruszam pewnych kwestii dlatego bo nie chcę tak intensywnie pobudzać do analizowania moich słów” tzn. że uczysz danego materiału ale nie tłumaczysz go od A do Z tylko np. od H do Z powniewaz nie chcesz żeby kursant ufiksował się w kołowrotku zbytecznych myśli? :)

  • Adventurer pisze:

    Nie chodzi o zbyteczne myśli tylko o większy nacisk na to co ma kursant zrobić podczas praktyki aby osiągać natychmiast rezultaty. Nie poruszam na przykład tak dogłębnie tematyki dotyczącej kontrolowania ramy dlatego że trzeba wyjaśnić wiele fundamentalnych zasad – Tłumaczyć czym jest rama, czym są założenia, od czego zależy znaczenie jakie przypisujemy zachowaniom, słowom, czynom, bądź cechom charakteru drugiej osobie. W jaki sposób jest wyrażane znaczenie której jest przypisywane zachowaniom, słowom itp. Jak wypleniać z interakcji założenia które są niekorzystne dla Twojej wartości, jak radzić sobie z testami, sztucznymi barierami, oporem. Na szkoleniu wykładamy niezbędne informacje które pozwalają odnosić sukcesy i na bieżąco dostarczamy klientowi informacji które pozwolą mu urosnąć . Jeśli ktoś ma takiego samego pierdolca na tym punkcie co my to może się dalej rozwijać i rozumieć więcej i więcej. W produkcie Sekret Seksualnej Atrakcyjności – jak poprzez różnego rodzaju prowokacje i radzenie sobie z testami kobiety rozpalać w nich pożądanie wyjaśnię na czym polega kontrolowanie ramy. Marcin w swoim “generatorze randek” troszkę o tym pisał – ja wyjaśnię ten temat szerzej i nauczę jak kontrolować ramę poprzez wyplenianie niekorzystnych założeń, radzenie sobie z testami, sztucznymi barierami i oporem.

    Podryw może oprzeć się w ogromnym stopniu o tak zwaną “silną ramę”. Jeśli masz właściwe przekonania, jeśli umiesz wsysać kobietę w pewne ramy to osiągniesz rezultat. Właśnie z tego powodu pojawiają się goście którzy mają totalnie w dupie pewne zasady podrywu a wręcz jej łamią a i tak dostają to czego chcą.

    I teraz jeszcze jedna rzecz – jak ja mogę nauczyć kogoś kreowania pewnego rodzaju ram które nasycają ciało kobiety podnieceniem i nakłaniają ją do tego aby działała pod wpływem tego podniecenia jeśli ta osoba nie rozumie czym są ramy, co wywołuje w kobiecie podniecenie, czym są mechanizmy wyzwalające uległość itp. I teraz – myślisz że początkujący to chwyci? Myślisz że będzie miał pojęcie o czym ja mówię? Ja uważam że nie!!! Będzie to tak dalekie od jego rzeczywistości że nie będzie potrafił tego przetworzyć.

    Wielu początkujących po prostu chce sobie poradzić z lękiem przed podejściem, wiedzieć jak mają rozpocząć rozmowę, jak ją kontynuować, jak przejść do seksualności.

    Pozdro

  • Bart pisze:

    Fajna fotka, od razu mi spodobala bo wyglada na pierwszy rzut oka wyglada na fajna interakcje. Pierwsze co pomyslalem jak zobaczylem: Fajna laska, w tle zadrosny koles sie gapi, zatrzymal ja koles jakis luzak, widac ze sie stara ubierac modnie wedlug trendu, wida cze cos mowi i stoja w duzej odleglosci od siebie, wiec nie sa para. Laska wyluzowana odpala fajke, koles tez pali i prawie skonczyl wiec moze dlugo jzu gadaja i laska tez postanowila zapalic. Koles jest skupiony na niej. Ma w reku zwinieyt papier, moze notatki ze studiow. Sa dwie mozliwosci, cold aproach na ulicy, zaczepil ja w dzien, pokazal ze jest pewny siebie i sie skupia na niej. Wlasnie mi wyglada na kolesia spoko, a ona wcale mi nie wyglada ze udaje ksiezniczke, wcale tego nie zauwazylem, tylko ze stoi i go slucha i odlaa sobie fajke, nie widze zadnych oporow albo specjalejne zlewy z jej srony, po mowie ciala. Jezeli jest to pierwszy sceniariusz, to koles jest pewny siebie. Druga opcja mniej ciekawa, to opcja ze sa znajomymi na studiow (trzyma w reku notatki, projekt). Zatrzymal jak i sobie ucina pogawedke. Wedlug mnie i ciekawa interakcja.

  • Bart pisze:

    Wedlug mnie wazne ze koles brnei i robi to co chce i sie na tym skupia.

  • Adventurer pisze:

    Siema – pisząc że ona myśli o sobie jak o księżniczce mam tylko same pozytywy na myśli. Dla mnie to takie zachowanie “kopciuszka”. Powtarzam że nie ma nic złego jeśli kobieta ma wysokie mniemanie o sobie, kocha siebie. Wręcz przeciwnie – lepiej jak kobieta będzie siebie wielbiła niż jak by miała mieć niską samoocenę. Trzeba zrozumieć że jeśli kobieta czuje się ze sobą świetnie, ma dużo energii i witalności i jednocześnie nie okazuje swojej wyższości, nie jest zbyt wyniosła to jest to swojego rodzaju test dla faceta. Pisałem już o tym we wcześniejszym komentarzu ale się powtórzę. Jest tak dlatego bo niektórzy goście po prostu muszą dosrać dziewczynie aby ściągnąć ją w dół i poczuć się lepiej. Niektórzy nie umieją obcować z siłą, witalnością, pięknem, miłością własną. Np. cała koncepcja negów jest przez wielu ludzi mylnie rozumiana. Pamiętam jak kiedyś podszedł do mnie w klubie mój kumpel i powiedział: “Ale znegowałem panne” a ja się go zapytałem: “A gdzie ona teraz jest?” On na to odpowiedział: “Znegowałem ją i odeszła”.

    Z tego co ja wiem i z moich doświadczeń wynika że negowanie, dokuczanie, dyskwalifikowanie, droczenie się, przyklejanie kobiecie nieciekawych etykietek ma na celu przyciągnięcie jej do siebie. Niby ją odpychasz ale jest to taka forma odpychania która jeszcze bardziej ją przyciąga – a to jest sztuka. Trzeba umieć wysyłać podwójne komunikaty a z tym wielu facetów ma problem. Nawet nie tyle co z wysyłaniem takich mieszanych sygnałów ale także z ich odczytywaniem. Odczytywanie podwójnych komunikatów jakie wysyła kobieta jest kluczowe w uwodzeniu. Wyjaśnię to w produkcie o dotyku jaki przygotowujemy z Marcinem.

    To tyle.
    Pozdro

  • Bart pisze:

    Siema, dokladnie, stary blad nowicjuszy, ze musza obnizyc wartosc dziewczyny zeby sie poczuc dobrze. Tak na prawde kobieta nic nie robi, nie dyskwlaifikuje slownie i nie obniza specjalnie wartosci faceta tylok czeka co on zrobi. A to wszytko sie zaczyna od facetow, to oni postrzegaja tak a nie inaczej sytuacje i wyciagaja bledne wnioski a pozniej musza zanizyc wartosc kobiecie. Nawet w pracy widze jak jeden drugiemu jak nie dosra to sie zle czuje.

  • Bartek pisze:

    Hej. Zastanawia mnie jedna rzecz, pewnie kiedyś ją wypróbuję, ale ciekawi mnie twoje zdanie. Piszesz, że dupki i mili faceci to zła postawa. Generalnie jestem na etapie uczenia się. Chcę po prostu dojść do poziomu, aby generalnie stać się dobry z kobietami i stać się towarzyską osobą. Jednak po tym chciałbym wypróbować postawę bycia milutkim facetem, takim frajersko milutkim, z zajebistą już grą wewnętrzną, z silnymi przekonaniami, bagażem doświadczeń i rezultatami. Ciekawi mnie czy taka postawa dawałaby dawałaby porównywalne rezultaty w porównaniu do innej gry np. opartej o fizyczności, o kontrolowanie ramy itd.

  • Adventurer pisze:

    Oczywiście że tak ale to dlatego że Twoje “Ja” zawsze wychodzi na wierzch. Gdy jesteś fajnym gościem to nawet jak walniesz jakiegoś kwasa i będziesz nie spójny to poradzisz sobie z niekomfortowym napięciem i odwrócisz sytuację na swoją korzyść.

    Postawa AFC (w Polsce przyjęła się nazwa PSF – czyli przeciętny sfrustrowany frajer)wyjdzie na wierzch nawet jeśli będziesz miał opanowane wiele narzędzi. Dlatego właśnie powstały Sekrety Naturalnego Uwodzenia – chciałem zabrać ludzi z miejsca frajerstwa, seksualnej i miłosnej nędzy i skierować w stronę większej pewności siebie, poczucia własnej wartości i uziemienia. Na szkoleniu na jakim byłeś nie mówiłem o pewnego rodzaju podejścia do kobiet dlatego że dla wielu byłoby to dalekie od rzeczywistości, To podejście w oczach początkującego “kłoci” się z tymi podstawowymi fundamentami dotyczącymi uwodzenia. Nie będę pisał o tym na blogu. Opisze to szerzej w jednym z moich produktów

    Pamiętaj że to co nazywamy “grą” to po prostu skuteczne wyrażanie siebie, skuteczna komunikacja która prowadzi do rezultatów. Wiele rzeczy nakłada się na siebie a podział na rodzaje “gier” to tylko TEORETYCZNE ujęcie tego co możesz zastosować w praktyce aby UZYSKAĆ POŻĄDANY REZULTAT.

    Wiesz moglibyśmy wszystko uprościć do podstawowych zasad i uczyć tylko postawy, przekonań itp. Mnie jednak kręcą różne smaczki, różne małe techniczki. Co nie znaczy oczywiście że wszystkim się dzielę. Powiem szczerze że zdarzało mi się uczestniczyć w szkoleniach które kosztowały sporą kasę tylko dla pięciu minut – 3 dniowego szkolenia. Serio. Po prostu wiele rzeczy już od dawna wiedziałem i doświadczyłem ale było tych kilka informacji które pozwoliły mi szerzej otworzyć oczy albo spojrzeć na coś z innej perspektywy. Dlatego będę się ciągle rozwijał i uczył od innych.

  • olek pisze:

    a ja mam pytanie odnośnie waszych szkoleń, nauczacie nowo zdobytą wiedze czy zostawiacie dla siebie? ;D

  • Adventurer pisze:

    Pewnie że uczymy. Ne robimy tego tylko dla siebie ale także dla was. Im więcej my wiemy i umiemy tym więcej wartości możemy dać wam. Nie uczymy pewnych rzeczy na stacjonarnych szkoleniach. Te rzeczy nie są Ci potrzebne aby odnosić sukcesy. To są narzędzia które mocno ingerują w psychikę i uważam że w nieodpowiednich rękach bardzo podekscytowanej osoby mogą przynieść sporo negatywnych konsekwencji. Tych narzędzi o których piszę mogę nauczyć tylko zaufane osoby.

  • olek pisze:

    wstawcie nowy artykuł bo dużo rzeczy można sobie uświadomić ;D

  • Klaudyna pisze:

    Regularnie publikujesz dla tego portalu? :)

  • Adventurer pisze:

    Dla swojego tak :-) A czemu pytasz ?

Leave a Reply

Konrad (Adventurer)
O mnie: Witam Cię na blogu Warsaw Lair na którym będę dzielił się z Tobą wiedzą na temat relacji damsko - męskich. Jeśli masz problemy z kobietami to dobrze trafiłeś! Dowiesz się tutaj rzeczy które popchnąć Cię ku niewyobrażalnej zmianie i niewyobrażalnym sukcesom.

Od 2006 prowadzimy szkolenia dla mężczyzn rozwiązując ich problemy w relacjach damsko - męskich. Jako jedyni w Polsce uczyliśmy się od Trenerów opisywanych w książce "Gra" Neila Straussa.

Pamiętaj że umieszczając komentarze na blogu Warsaw Lair zgadzasz się na ich publikacje.

Życzę miłej Lektury.