Archive for grudzień, 2012

PostHeaderIcon SKRZYDŁOWANIE (część 2)

ZASADY SKRZYDŁOWANIA  

Część 2


Dzisiaj kontynuujemy temat dotyczący zasad szkrzydłowania. Oto kolejne zasady:


Zasada numer 4: Jeśli staniesz się skuteczniejszy od kolegi naucz go jak robić to, co Ty robisz. Jeśli nie jesteś świadom, tego, co dla Ciebie działa lub jeśli to, co działa dla Ciebie nie działa dla kolegi to pomóż mu znaleźć jego silną stronę i ją rozwinąć.


Czasami będzie się zdarzać sytuacja, że jeden z was będzie utykał i nie będzie mógł znaleźć sposobu na rozwiązanie swojego słabego punktu. Jeśli utknąłeś to musisz uwolnić się od EGO i zacząć szukać rozwiązać. Z tego właśnie powodu swobodnie powinieneś rozmawiać na temat swoich słabych punktów ze swoim skrzydłowym a on powinien Ci pomagać w poradzeniu sobie z nimi. Czasami może zdarzyć się taka sytuacja, że żaden z was nie będzie umiał poradzić sobie z czymś, bo nie będzie umiał zlokalizować gdzie pies jest pogrzebany. Taka sytuacja jest odpowiednikiem nieświadomej niekompetencji – mam przez to na myśli, że nie jesteś świadom, w czym jesteś niekompetentny. Nie masz wglądu nie tyle, co w przyczynę słabego punktu tylko w to, w czym jesteś NIEKOMPETENTNY. Mówiąc prościej nie wiesz, czego nie umiesz i nawet nie zdajesz sobie sprawy, że to, czego nie umiesz istnieje i jest istotne. Faceci potrafią tworzyć w swoich głowach niezłe filozofie, które same w sobie mogą być słabym punktem. Arystoteles zauważył, że istnieje coś takiego jak przyczyna sprawcza. Przyczyna sprawcza to myśli, postrzeganie czegoś, sposób myślenia, który w ogromnym stopniu jest źródłem rezultatów, jakie uzyskujesz. Mając tego świadomość dajemy klientom naszych szkoleń nie tylko skuteczne strategie zachowań, ale również sposoby postrzegania podrywu, flirtu, seksu, siebie samego a to wszystko po to, aby ich odblokować i popchnąć w kierunku odnoszenia niewyobrażalnych sukcesów.


Zasada numer 5: jest rozwinięciem zasady czwartej i mówi ona, że: Jeśli Twój skrzydłowy wpadnie w pułapkę bycia uwiązanym przez pragnienie uzyskiwania pożądanych rezultatów spowodowaną brakiem sukcesów, podczas gdy Ty będziesz je odnosił to w umiejętny sposób pomóż mu odbudować fundamenty.


Czasami może się zdarzyć taka sytuacja, że Twój skrzydłowy zacznie dramatyzować i użalać się nad sobą, dlatego że nie odnosi rezultatów takie, jakie chce. Pomóż mu w tej sytuacji ogniskując jego uwagę na pozytywach i przypomnij mu o fundamentalnych założeniach i prawdach dotyczących relacji damsko męskich.


Zasada numer 6: jest rozwinięciem zasady piątej i mówi, że: Jeśli skrzydłowy poprzez swoją frustrację związaną z brakiem sukcesów i byciem uwiązanym przez pragnienie uzyskiwania pożądanych rezultatów zniszczy parę Twoich interakcji z kobietami to wybacz mu i zastosuj się do zasady 4.


Czasami Twój skrzydłowy może niszczyć Twoje interakcje z kobietami. Jeśli jego zachowanie wynika z frustracji (bo nie odnosi on sukcesów) i nie jest świadom tego że niszczenie jest dla niego jedynym sposobem na to aby poczuć się lepiej to mu wybacz i uświadamiaj mu jego zachowania. Wyciągnij do niego pomocną dłoń!!!


Zasada numer 7: nawiązuje w pewien sposób do zasady czwartej i może, ale nie zawsze będzie jej rozwinięciem. Owa zasada mówi, że: Jeśli Twój skrzydłowy będzie do tego stopnia zaślepiony i uwiązany przez pragnienie uzyskiwania pożądanych rezultatów w wyniku braku sukcesów, że będzie nieustannie zachowywał się jak oblężona twierdza, będzie kierował się negatywnymi intencjami w stosunku do Ciebie to pozwól, aby został „z tyłu”.


Napisałem we wcześniejszym wpisie abyś wypracował w sobie taki nawyk, aby bez skrupułów odcinać chirurgicznym cięciem ludzi któży nie sprawiają, że rośniesz, że czujesz się świetnie itp. Podam Ci przykład co było dla mnie poważnym bodźcem do tego aby odciąć jedną osobę chirurgicznym cięciem od mojego życia.


Miałem kiedyś kolegę, który nie odnosił sukcesów na stopie relacji damsko męskich przede wszystkim, dlatego że nie potrafił otworzyć swojej głowy i wyjść ze swojej strefy komfortu. Był tak uwikłany w swoje teorie, że ciągle robił to samo, mimo że to nie działało. Dla przykładu podchodził do dziewczyny i okazywał jej w sposób bezpośredni zainteresowanie mówiąc: „Jesteś urocza i chciałem Cię poznać.” Gdy dziewczyna reagowała negatywnie mówiąc np. „Nie jestem zainteresowana.” To on nachylał się i całował ją w policzek i następnie odchodził, podczas gdy wyraz twarzy kobiety wskazywał na zdegustowanie. Zachęcałem go wtedy do zmienienia podejścia, do robienia innych rzeczy i uwolnienia się spod szponów własnego ego. Opowiedziałem mu nawet moją „wstydliwą” historię o podejściu do obcych kobiet, które sromotnie mnie wyśmiały, po to, aby naświetlić mu, że była to dla mnie użyteczna lekcja, której potrzebowałem, aby odwikłać się od swojego ego i przestać podążać za głupimi ideami zbudowanymi z piasku, które wymyślają faceci, aby grać na ego innych facetów. Niestety wszelkie moje komunikaty do niego nie docierały. Miał on silną osobowość, ale niestety kierował swoją uwagę w złym kierunku i przez to zaczął stawać się toksyczny. Pewnego razu, gdy wyszedłem z tym kolegą do klubu (była z nami jeszcze jedna osoba) i zacząłem poznawać kobiety on się zaczął strasznie irytować. Podszedł do mnie, gdy rozmawiałem z dziewczyną i narzekając powiedział, że czuje się źle i chce wracać do domu. Pożegnałem się z dziewczyną, wziąłem od niej numer telefonu i wyszedłem podtrzymać na duchu kolegę. Niestety wpadł on w jakiś dziwny amok i opowiadał mi, że chciałby poderżnąć gardło facetowi, który wraz z nami poszedł do klubu, mówił o tym, że był kiedyś badany psychiatrycznie i jest na pograniczu bycia zdrowym a psychopatom i nawet jeśli posunąłby się do jakiegoś przestępstwa to jest duże prawdopodobieństwo że udowodniono by że jest on chory. Starałem się go uspokoić i pomóc. Odłożyłem na bok swoje emocje mimo tego, że poczułem jakby ktoś właśnie dźgnął mnie nożem.  Moja relacja z tym kolegą musiała dobiec końca gdyż nie mogłem akceptować nieustannej nienawiści, jaką pałał on do mojego brata. Czasami warto kierować się zasadą z filmu „Piraci z Karaibów” Jeśli ktoś został z tyłu to należy go zostawić, rozłożyć żagiel i odpłynąć w pełne morze.


To tyle na dzisiaj

Pozdrawiam

Adventurer

Konrad (Adventurer)
O mnie: Witam Cię na blogu Warsaw Lair na którym będę dzielił się z Tobą wiedzą na temat relacji damsko - męskich. Jeśli masz problemy z kobietami to dobrze trafiłeś! Dowiesz się tutaj rzeczy które popchnąć Cię ku niewyobrażalnej zmianie i niewyobrażalnym sukcesom.

Od 2006 prowadzimy szkolenia dla mężczyzn rozwiązując ich problemy w relacjach damsko - męskich. Jako jedyni w Polsce uczyliśmy się od Trenerów opisywanych w książce "Gra" Neila Straussa.

Pamiętaj że umieszczając komentarze na blogu Warsaw Lair zgadzasz się na ich publikacje.

Życzę miłej Lektury.