Archive for czerwiec, 2012

PostHeaderIcon M-I-Ł-O-Ś-Ć

GDZIE SIĘ PODZIAŁA MIŁOŚĆ?


I to jest pewien paradoks, który jest dla mnie fascynujący. W tym całym środowisku szkoleniowym z zakresu uwodzenia i relacji damsko męskich praktycznie nic nie mówi się o miłości. Ludzie skupiają się na sposobach rozpoczynania rozmowy, technikach a temat miłości jest gdzieś zamiatany pod dywan. Jak myślisz, czemu?


Ja myślę, że dlatego że wiele osób zaczyna interesować się relacjami damsko męskimi dopiero wtedy, gdy zostaną odrzuceni, rozpadnie się im związek, gdy ich serca zapchane zostają popiołem frustracji, uczuciem pustki, barakiem sensu itp. Tacy ludzie przestają wierzyć w miłość, wypalają się i na jakiejś płaszczyźnie zdają sobie sprawę, że potrzebują zmiany, jednak wielu szuka rozwiązań na zewnątrz, chcą nauczyć się jakiegoś magicznego zaklęcia i sobie coś udowodnić, chcą pokazać sobie i innym, że potrafią przyciągnąć kobietę, nie zwracając uwagi na to, że zamiast sobie pomagać trenują swoją podświadomość w robieniu czegoś, czego tak naprawde nie chcą. Robią coś, co nie wynika z ich wewnętrznych pragnień i standardów tylko wychodzi z miejsca udowodnienia sobie, że mogą zrobić coś, czego tak naprawdę nie chcą. Zadaj sobie szczere pytanie – czy na głębokim poziomie interesuje Cię to, że kolega przybije Ci piątkę za to, że podszedłeś, przespałeś się z kobietą a tak naprawdę nie czerpałeś z tego żadnej emocjonalnej radości poza spełnieniem swojej seksualnej potrzeby?


Osobiście uważam, że mężczyzna powinien przeżyć w swoim życiu jednonocne przygody i relacje oparte tylko i wyłącznie na seksie. A to, dlatego że jest to świetna lekcja życia i rachunek własnych pragnień i kryterium poczucia spełnienia na płaszczyźnie relacji damsko męskich. Ja osobiście uważam, że seks niesie za sobą dwie rzeczy (nie zawsze te dwa elementy idą ze sobą w parze):


PRZYJEMNOŚĆ I SATYSFAKCJĘ

Przyjemność to orgazm – możesz go przeżyć sam ze sobą. Satysfakcja bierze się z uprawiania seksu z osobą, którą darzysz pozytywnymi emocjami i chcesz z nią przebywać, obcować, dzielić się swymi doświadczeniami itp.


I tutaj zaczynamy zagłębiać się w temat – przecież gdyby mężczyzną chodziłoby tylko o seks to skupiliby się bardziej na zarabianiu pieniędzy i korzystaniu z usług prostytutek. Po co mieliby wydawać kasę na szkolenia z zakresu relacji damsko męskich skoro mogliby mieć seksu ile tylko chcą?


Odpowiedź jest prosta, mimo że wielu mężczyzn się do tego nie przyznaje, bo się tego wstydzi, przejmuje, co sobie inni pomyślą.


1)    Mężczyźni po pierwsze chcą mieć świadomość, że to oni, ich „Ja” pociąga kobietę, to ich działania, sposób bycia oddziałuje na kobietę w taki sposób, że ona czuje do nich pociąg seksualny. To buduje ich ego i poczucie „bycia wyjątkowym”, przekonanie, że są atrakcyjni. Jest to jednak pewna tragiczna w skutkach pułapka mentalna.


2)    Po drugie nie chcą tylko seksu (poza nielicznymi przypadkami) mimo że często nie potrafią się do tego przyznać (nie koniecznie wynika to z tego że się wstydzą a z tego że po prostu nie są świadomi tego czego pragną i co sprawi że poczują się szczęśliwi na stopie relacji damsko męskich) – chcą czerpać satysfakcję z seksualnych i emocjonalnych relacji z kobietami a nie pocić się i kombinować jak zaciągnąć jakąś kobietę do łóżka. Uhhh wielu facetów boi się słowa: Emocje a co dopiero mówić o ich okazywaniu.


To wewnętrzne poczucie obfitości karmi głód i

żądze uzyskiwania rezultatów.


3)    Niektórzy mężczyźni chcą wypełnić swoją wewnętrzną pustkę miłością jakiejś kobiety do nich. To jest jak dla mnie jedna z najgorszych i najbardziej egoistycznych mentalnych strategii.


Podam Ci przykład. Mam jednego znajomego, który notorycznie wszystkich oszukuje. Czy to swoich kolegów czy dziewczyny, które poznaje. Raz jest lekarzem, raz instruktorem prawa jazdy, raz milionerem. Po co to robi? A po to, że sam ze sobą, z tym, kim naprawdę jest czuje się źle i wierzy, że jego prawdziwe „ja” nie zainteresowałoby nikogo. Tworzy, więc on całą tę zasłonę dymną, bo nad wyraz pragnie uwagi innych i za wszelką cenę będzie o nią walczył. Podchodzi on do kobiet ze szklanką do połowy pustą, chce, aby kobieta ją wypełniła pokazując mu, że on się jej podoba. Jak uda mu się to uczynić to wtedy czuje, że jego wewnętrzna pustka została wypełniona.


Tyle na dzisiaj… niedługo będę kontynuował temat. Napisz czytelniku, co Ty o tym myślisz, jakie są Twoje spostrzeżenia, jak masz jakieś pytania to je zadaj a ja odpowiem w następnym wpisie lub poprzez dodanie komentarza.


Pozdrawiam
Adventurer

PostHeaderIcon Twoja magiczna pigułka.

MAGICZNA PIGUŁKA NA

SUKCESY Z KOBIETAMI


Dzisiaj dam Ci magiczną pigułkę na sukces. TAK jest coś takiego!!! Nie ma to jednak nic wspólnego z magicznymi zaklęciami, tekstami na podryw, rzeczami typu dietami cud – miód – malina. Na pewno słyszałeś o „cudownych dietach” i różnych sekretach i prawach przyciągania. Per Se – w tych wszystkich rzeczach nie ma nic złego. Problem pojawia się wtedy, gdy ktoś zaczyna to źle interpretować i wierzyć w magiczne nadprzyrodzone siły zapominając przy tym o Bożym świecie. Tak w dużym stopniu działa kłamliwy marketing. W mojej opinii naprawdę dobry marketing jest niczym innym jak balansem między marzeniami klienta a realnymi rezultatami, jakie może on osiągnąć przy użyciu sprzedawanego produktu. Mówiąc krótko – marketing, który nabija w butelkę i nie idzie w parze z realiami nie jest dla mnie tak naprawdę marketingiem tylko kłamstwem.


Przejdźmy teraz do magicznej pigułki, w której wnętrzu znajduje się parę ciekawych rzeczy…


Na naszą magiczną pigułkę sukcesu składają się:


1) SIŁA INTENCJI


Aby osiągnąć sukces musisz mieć jasno sprecyzowane i klarowne intencje. Przytoczę Ci tutaj zmodyfikowaną przeze mnie metaforę Blake Richardsa (w „Grze” Neila Straussa opisywany pod pseudonimem: „Twotimer”) opisującą, czym jest intencja.


Wyobraź sobie, że intencja jest niczym innym jak procesem. To jest czynność, jaką robisz, to jest czasownik. Jeśli zaczniesz analizować i logicznie rozmyślać nad procesem intencji, podczas gdy jesteś w jego trakcie to go zanieczyszczasz. Intencja płynie… Intencja jest połączeniem koncentracji uwagii i woli. Wyobraź sobie, że intencja jest jak zapalanie światła na jakieś konkretne miejsce, możesz wyobrazić sobie latarkę, którą świecisz w jakiś punkt na ścianie. To gdzie pada światło to koncentracja uwagii to jak silne jest to światło to siła Twych baterii, czyli Twoja siła woli. Silna intencja jest natomiast jak intensywna wiązka lasera – czyli skupiona i bardzo intensywna.


Możesz ćwiczyć swoją siłę intencji zarówno poprzez ćwiczenie koncentracji uwagii jak i siły woli. Koncentrację uwagi możesz ćwiczyć poprzez chociażby nieustanne przyglądanie się w jakiś jeden punkt. Siłę woli możesz ćwiczyć poprzez niszczenie w sobie wszelkich wymówek – jeśli masz coś zrobić i nagle stwierdzasz: „EEEE nie chce mi się, zrobię to jutro” To nie ulegasz temu tylko natychmiast robisz to co miałeś zrobić.


2) POCZUCIE UPRAWNIENIA I WARTOŚCI


Poczucie uprawnienia i wartości tyczy się Twoich przekonań określających to, na co uważasz, że zasługujesz, co Ci się należy, czego jesteś godzien. To także twoje przekonania określające to jak się ze sobą czujesz, co myślisz o sobie.


Pozwolę sobie zacytować słowa z książki „Wyższa szkoła hipnozy”:


„Kiedy Twoja wola i wiara są dla siebie wrogami to zawsze

i bez wyjątku pokonana zostaje wola.”


I tutaj możesz zdać sobie sprawę, że ta składowa naszej magicznej pigułki na sukces jest bardzo powiązana z tą pierwszą. Bo nawet, jeśli masz silne intencje, ale nie wierzysz w możliwość ich spełnienia to będziesz toczył ze sobą wewnętrzną bitwę, którą wygra Twa wiara. Z tego właśnie powodu warto popracować nad własną pajęczą siecią przekonań. Pisze pajęczą siecią a to, dlatego że jedno przekonanie jest powiązane z następnym i następnym i następnym. Czasami zmiana jednego przekonania pociąga za sobą masę zmian i jest niczym efekt motyla…


3) NIE OCZEKIWANIE REZULTATÓW


Kolejnym wręcz mistycznym składnikiem magicznej pigułki jest wyzbycie się pragnienia oczekiwania rezultatów. Może się wydawać to irracjonalne, ale uwalniając się od potrzeby osiągnięcia danego rezultatu mobilizują się w nas zasoby, które uwalniają kreatywność i takie pokłady siły, które w innych okolicznościach są uwięzione.


W relacjach z kobietami jest to absolutnie, ale to absolutnie istotne. Jest to jednak temat na inną okazję.


4) INTELIGENCJA SPOŁECZNA, EMOCJONALNA / UMIEJĘTNOŚCI KOMUNIKACYJNE.


Ostatnim już składowym elementem magicznej pigułki na sukcesy z kobietami są zewnętrzne umiejętności pozwalające na komunikowanie atrakcyjnych cech, przyciąganie do siebie kobiety, wpływanie na jej emocje itp. To już jest bogactwo wiedzy z zakresu dynamiki interakcji towarzyskich, psychologii ewolucyjnej, neurobiologii itp.


Zewnętrzne umiejętności są również bardzo ważne. Możesz mieć silne intencje, możesz mieć wspierające przekonania i nie oczekiwać rezultatów, ale jeśli nie będziesz miał zestawu narzędzi, postaw mentalnych i zewnętrznych umiejętności prowadzących do osiągnięcia zamierzonego celu to będziesz błądził po omacku. Nie oznacza to, że nie osiągniesz celu – to, co determinuje osiągnięcie sukcesu opiera się w dużym stopniu na silnej woli i wytrwałości w dążeniu do osiągnięcia celu. Czasem po prostu siłą intencji i wiary dotrzesz do swoich skarbów. Jednak Znacznie lepiej jest mieć właściwe narzędzia i mapę, aby wiedzieć gdzie znajdują się nasze cenne złoża.



Pozdrawiam
Adventurer

Konrad (Adventurer)
O mnie: Witam Cię na blogu Warsaw Lair na którym będę dzielił się z Tobą wiedzą na temat relacji damsko - męskich. Jeśli masz problemy z kobietami to dobrze trafiłeś! Dowiesz się tutaj rzeczy które popchnąć Cię ku niewyobrażalnej zmianie i niewyobrażalnym sukcesom.

Od 2006 prowadzimy szkolenia dla mężczyzn rozwiązując ich problemy w relacjach damsko - męskich. Jako jedyni w Polsce uczyliśmy się od Trenerów opisywanych w książce "Gra" Neila Straussa.

Pamiętaj że umieszczając komentarze na blogu Warsaw Lair zgadzasz się na ich publikacje.

Życzę miłej Lektury.