Archive for styczeń, 2012

PostHeaderIcon OLD SCHOOL – MODEL M3 (Część 1)

CO MAJĄ CUKIERKI DO MYSTERY METHOD?

darmowy hosting obrazków


Dzisiaj będzie kolorowo i cukierkowo. Może przypomną Ci się czasy jak chodziłeś do przedszkola, śpiewałeś piosenkę – „Kolorowe kredki w pudełeczku noszę”, i malowałeś kolorowanki – Ja namalowałem trochę kolorowanek dla Ciebie. Ross nazywa to o czym dzisiaj będę pisał cukierkowym gów… (Ludziom którzy nie wiedzą o czym mówi sugeruje że nazywa się to tak samo jak popularne cukierki czyli M&Msy). Mowa oczywiście o Mystery Method. Przedstawię Ci na łamach kilku artykułów moją prezentację całego old schoolowego Model M3 który opracował Mystery wraz ze swoimi przyjaciółmi. Sam ocenisz ile jest on wart i czy jest cukierkowym gów…


Nie wiem czy Mystery ma zamiłowanie do cyfry 3, w każdym bądź razie w jego Modelu M3 cyfra 3 dominuje. Ten model dzieli związek seksualne między mężczyzną i kobietą na 3 etapy.


darmowy hosting obrazków


Zaloty opisują relację między mężczyzną a kobietą od poznania do pierwszego uprawiania seksu.


Związek seksualny opisuje relację między mężczyzną a kobietą od rozpoczęcia intymnej, seksualnej relacji do braku intymności.


Zerwanie opisuje relację między mężczyzną a kobietą od braku seksualnego kontaktu do braku jakiegokolwiek kontaktu ze sobą.


Model M3 nie skupia się jednak na szczegółowym opisie związku seksualnego i zrywaniu z kobietą. Dzieli on i szczegółowo opisuje etapy i fazy zalotów oraz przedstawia strategiczne podejście umożliwiające osiągnięcie celów poszczególnych faz. Czyli w skrócie opisuje on jak od pierwszego kontaktu z kobietą poprowadzić interakcję tak aby zakończyć ją na pierwszym uprawianiu seksu.


Zaloty są podzielone na 3 następujące po sobie etapy:


darmowy hosting obrazków


Ważne jest także aby zauważyć iż ten model nie opisuje męskiego postrzegania zalotów. Odnosi się on do tego jak kobieta przetwarza zaloty z mężczyzną i czego potrzebuje do tego aby otworzyć się seksualnie. Dla wielu facetów model zalotów wyglądałby tak:


Widzę kobietę – jestem gotowy na seks – uprawiamy seks – uciekam
zanim jeszcze zdążę podciągnąć spodnie a jeśli jest ładna to jeszcze
parę razy się z nią pobawię i będę szukał kolejnej rozrywki.


Wielu mężczyzn aby być gotowym na seks potrzebuje tylko podniecenia wynikającego z obcowania z piękną kobietą, chociaż dla niektórych nie musi być piękna – wystarczy że będzie chętna. Ci faceci zazwyczaj nigdy nie mają ładnych kobiet gdyż przekazują w podtekście nieatrakcyjne cechy. Kobiety są inaczej skonstruowane gdyż dla nich z biologicznego punktu widzenia seks jest większą inwestycją = 9 miesięcy ciąży i wychowanie potomstwa. Jeśli z biologicznego punktu widzenia kobieta zajdzie w ciążę z niewłaściwym mężczyzną to narazi się na śmierć i śmierć swojego potomstwa (ciągle odnoszę to oczywiście do biologii). Z tego właśnie powodu często nawet mniej atrakcyjne wizualnie kobiety są bardziej wymagające i selektywne w wyborze partnera niż mężczyźni.


W Modelu M3 etap Atrakcyjności (to początek zalotów lub podryw) dotyczy zauroczenia sobą kobiety, komfort (to środek lub gra środkowa zalotów) odnosi się do uczucia więzi i połączenia w parę, natomiast uwodzenie (to koniec lub gra końcowa) które jest obustronne dotyczy przejścia do seksu. Uwodzenie według definicji słownikowej jest zachęcaniem kogoś do stosunku płciowego. Jak widzisz jest ono w modelu M3 ostatnim etapem. Mystery podkreśla że jest to obustronny proces i jeśli stworzysz właściwe warunki to kobieta zacznie Ci w uwodzeniu towarzyszyć. Można zobrazować to tak.


darmowy hosting obrazków


Jeśli właściwie podejdziesz do tematu czyli najpierw zaczniesz od oczarowania sobą kobiety a następnie zbudujesz z nią więź to uwodzeniem nie będziesz musiał się przejmować gdyż w naturalny sposób do niego razem przejdziecie.


Mystery wprowadza także termin SOLIDNEJ GRY. Według niego od poznania kobiety do zbudowania wystarczającej ilości komfortu potrzebnego do tego by kobieta otworzyła się fizycznie i aby doszło do seksu potrzeba od 4 do 10 godzin. Generalnie jest to około 7 godzin. Jest to zasada 7 godzin. Aby Twoja „gra” była solidna musisz nauczyć się wypełniać cele każdej z faz i we właściwy sposób przechodzić przez zaloty (W późniejszych artykułach opisze wszystkie możliwe popełniane błędy). W Modelu M3 oprócz nacisku na zasadę 7 godzin jest nacisk na zmianę lokali. Im więcej zmieniasz z kobietą miejsc tym bardziej ona czuje się z Tobą komfortowo. Zmiana lokali może skrócić zaloty z 7 do 4 godzin. Kobieta podczas interakcji będzie pokazywała Ci różnego rodzaju sygnały, musisz się do nich we właściwy sposób odnosić aby z charyzmą „popychać” zaloty do przodu.


W następnej części opiszę Etap Atrakcyjności i poszczególne jego fazy.


Pozdrawiam
Adventurer

PostHeaderIcon Wrażenia ze szkolenia Rossa Jeffriesa

WRAŻENIA ZE SZKOLENIA ROSSA JEFFRIESA

1


Dzisiaj umieszczam obiecywane wrażenia Adepta ze szkolenia Rossa


Miłej lektury życzę
Adventurer


Moja wielka przygoda z nowoczesnym uwodzeniem rozpoczęła się kilka lat temu od szkolenia z uwodzenia hipnotycznego, w tamtym czasie jedynego szkolenia tego rodzaju w Polsce. Różnie potem mój stosunek do tej formy hipnozy ewoluował … od zabaw z technikami lingwistycznymi, przez zepchnięcie na margines i zachwyt metodami bezpośrednimi, potem próby wkomponowania S.S. w uwodzenie socjalne (Mystery) i bezpośrednie (Badboy), aż do wielkiego come back i wplecenia hipnozy w uwodzenie kobiet oraz w seks jako równorzędnego systemu rozpalania emocji kobiety… także w łóżku.


Któregoś dnia stwierdziłem, że nie wystarczają mi już materiały Rossa Jeffriesa, kreatora systemu SPEED SEDUCTION i de facto ojca/prekursora współczesnego uwodzenia, pora na naukę bezpośrednio od jego twórcy. Zawsze chciałem poznać bezpośrednio twórców tych technik i metodologii, o których najpierw kiedyś uczyłem się z ich materiałów i o których czytałem w „GRZE”. Tak było z Mysterym, Stevem Picussem, Zanem, teraz przyszła kolej na ostatniego z wielkich – Rossa Jeffriesa.


Do szkolenia Rossa przyciągnęło mnie przeczucie, że gdzieś głębiej może kryć się prawdziwa magia… Jeśli jeszcze nie wiesz Ross Jeffries jest jednym z bohaterów książki Neilla Straussa „GRA”


Nie byłem pewny, czego mogę się spodziewać tak naprawdę po Rossie. Neill w swojej książce opisał go w dwojaki sposób, z jednej strony pokazał jego kompetencję i doświadczenie w uwodzeniu hipnotycznym i jednocześnie opisał go też jako zazdrosnego i zadufanego w sobie człowieka, któremu jednak nie sposób było odmówić geniuszu…


Najbardziej ciekawiły mnie te aspekty uwodzenia S.S., co, do których miałem czasem pewne wątpliwości. Techniki kotwiczenia stanów emocjonalnych, osławione gry i quizy Rossa mające wzbudzać błyskawicznie pożądanie i inne przydatne emocje w kobietach, a które wcześniej wydawały się jakby „niepełne”. I NIE ZAWIODŁEM SIĘ !!!!


Ross demonstrował właściwe sposoby kotwiczenia, sprawdzone sposoby zmysłowej rozmowy z kobietą, tłumaczył jak i kiedy wprowadzać odpowiednie techniki, kiedy zadawać właściwe pytania, a kiedy bawić się z kobietami w quizy. Setki drobnych niuansów, których wcześniej nie rozumiałem teraz stało się DLA MNIE JASNE JAK SŁOŃCE!!!


Uświadomiłem sobie jak wiele traciłem wcześniej okazji z kobietami, uwodząc za pomocą S.S. w połowiczny sposób! Pod tym względem seminarium z twórcą S.S. było jak objawienie.


Wszystko zaczęło się układać w jedną kompletną całość, a wiele idei np. po co i czemu tak naprawdę służy wzorzec BLIZNIAKÓW (wydawało by się oczywiste, a jednak nie  ), które wcześniej mi błędnie tłumaczono, teraz stały się oczywiste.


To, czego kiedyś uczyłem się w Polsce na szkoleniu z hipnotycznego uwodzenia, to tylko część tego, co OBECNIE robi na swoich seminariach ROSS. Byłem zaskoczony jak naprawdę w pełni można wykorzystać te struktury i techniki, których kiedyś mnie uczono. Przez ostatnie 6-7 lat Ross dokonał dużego postępu, odstawił część technik do lamusa, a odkrył inne, prostsze, sprawniejsze i skuteczniejsze.


I to wszystko prezentował na szkoleniu.


A ja już nie mogę się doczekać, żeby się podzielić nowo zdobytą wiedzą z naszymi kursantami, żeby mogli uczyć się najnowszych i uporządkowanych technik neurolingwistycznego uwodzenia…


Wracając na chwilę do czasu przed szkoleniem u Rossa :


Oglądając materiały S.S. zauważyłem wraz z Adventurerem to, czego wiele osób nie widzi… Dostrzegliśmy bardzo silną i niedostrzeganą na pierwszy rzut oka głębie jego uwodzicielskości. Jeśli się dobrze przyjrzeć można wyciągnąć często prawdziwe perełki. Jeśli chodzi o uwodzenie hipnozą, nauczane wcześniej w Polsce, jako hipnotyczne uwodzenie, w mojej opinii pomijało część aspektów, które można dostrzec nawet w materiale źródłowym Rossa. Nie mówiąc już o tym, że przez ostatnich kilka lat Ross i jego techniki ewoluowały silnie tak, że Ross nazwał swój zmodernizowany system SPEED SEDUCTION 3.0. Pierwotny system powstał w początkach lat 90-tych, zmodyfikowany został w początkach XXI wieku… Obecny system nosi numer 3.0. I faktycznie, SS zmieniło swoje oblicze… i to mocno…


W Polsce hipnotyczne uwodzenie jest kojarzony w potocznej opinii przede wszystkim z zawiłymi strukturami i „patternami hipnotycznymi”. Większość osób, które nie zadały sobie trudu żeby przejrzeć materiały oryginalne Rossa, błędnie uważa, że S.S. to „sztuczne”, „niemęskie”, „nienaturalne”, „manipulacyjne” patterny. Z lenistwa bądź zwykłej nieznajomości tej tematyki powtarza jak papuga po innych te same slogany, niestety pozbawiając się samemu dużych korzyści, jakie mogliby odnieść, gdyby swoje umiejętności wzbogacili o techniki lingwistyczne S.S. i WŁAŚCIWE ICH PRZEKAZYWANIE.


2


Ross ma już 50 lat, wygląda na żwawego i pełnego energii, opalonego starszego pana. Natomiast sposób, w jaki mówi, energia, którą przekazuje, poczucie humoru – wszystko to sprawia, że wierzysz, że masz przed sobą żywą legendę UWODZENIA. Wyczuwa się drobne złośliwości w kierunku innych uwodzicieli, lecz nie ma w nich takiego silnego ładunku jak wydawałoby się po przeczytaniu „GRY”. Raczej wynikają one z innych doświadczeń i cech osobowości Rossa. Moim zdaniem Ross z racji swojego wieku i zainteresowań nie był nigdy fanem klubów nocnych, więc siłą rzeczy odkrywanie uwodzenia zaczynał od poznawania kobiet w dzień, niezależnie czy to była ulica, kafejka, mecz sportowy czy sklep. To jest jego domena i tu czuje się najlepiej.


Zdecydowanie ROSS nie jest modelem klasycznego przystojniaka i choć ma pewien urok to jednak, jako pan w starszym wieku raczej nie miałby wielkich szans wśród kobiet w okolicach dwudziestki. Na pierwszy rzut oka…


Dlatego rozwinął system, który nie bazuje na wyglądzie, pieniądzach, statusie, stylu życia.


System, który jak sam mówi „pozwala mu obejść socjalne uwarunkowania i ograniczenia kobiety, aby wraz z nią przeżywać i eksplorować jej marzenia i fantazje”.


System, który nie bazuje na pierwszym wrażeniu, lecz na ostatnim…


System, który spycha na dalszy plan styl życia, wartość socjalną mężczyzny i jego atrakcyjność fizyczną. Ross ma przekonanie, że wystarczy mu przechwycić uwagę kobiety, aby poprowadzić słowami jej emocje w pożądanym kierunku.


System prowadzenia procesami wewnętrznymi kobiety tak, aby jej uwarunkowania społeczne („on jest dla mnie za stary, on jest dla mnie za brzydki, nie ma pieniędzy itp.”) przestały mieć jakiekolwiek znaczenie.


Bardzo silny nacisk Ross kładzie na INNER GAME, na przekonania które jego zdaniem otwierają lub zamykają drogę do prawdziwej magii uwodzenia. Twierdzi, że on sam i wielu jego uczniów nie posiada lęku przed podejściem do nieznajomej kobiety z intencją jej poderwania. Uważa, że przekonanie o niemożności wyeliminowania tego lęku jest TYLKO OGRANICZENIEM innych uwodzicieli m.in. Mysterego.


Według Rossa uwodzenie to nie jest nakłonienie ludzi, aby zrobili coś czego sami nie chcą… uwodzenie to danie ludziom lepszych wyborów i zasobów, nowego spojrzenia do lepszego przeżywania swojego życia.


Stąd myślę, że część seminarium poświecił na umiejętności S.S., które można wykorzystywać w codziennym życiu, nie tylko związane z kobietami – nazywa to Mindframe Persuation. Umiejętności perswazji, wzbudzania w innych ludziach pozytywnych emocji, rozumienia ich i „czytania”, porozumiewania się z różnymi typami osobowości – to wszystko tematyka zbliżona w pewnym sensie do S.S. i NLP. Uczy jak wykorzystywać i modyfikować umiejętności S.S. np. w czasie rozmowy o pracę, rozmów handlowych, czy sprzedawania.


Jest to nowy trend u Rossa, że wychodzi poza ramy tradycyjnego uwodzenia i zaczyna uczyć swoich umiejętności komunikacji przydatnych także w innych dziedzinach życia.


Bardzo silny nacisk Ross kładzie na INNER GAME, na przekonania które jego zdaniem otwierają lub zamykają drogę do prawdziwej magii uwodzenia. Twierdzi, że on sam i wielu jego uczniów nie posiada lęku przed podejściem do nieznajomej kobiety z intencją jej poderwania. Uważa, że przekonanie o niemożności wyeliminowania tego lęku jest TYLKO OGRANICZENIEM innych uwodzicieli m.in. Mysterego.


Według Rossa uwodzenie to nie jest nakłonienie ludzi, aby zrobili coś czego sami nie chcą… to jest danie ludziom lepszych wyborów i zasobów, nowego spojrzenia do lepszego przeżywania swojego życia.


Adept

PostHeaderIcon Wrażenia ze szkolenia Mysterego część 2

WRAŻENIA ZE SZKOLENIA MYSTEREGO

Część 2

DSC00882

Obiecana druga część wrażeń Adepta ze szkolenia Mysterego (na powyższym zdjęciu Adept i Lovedrop)


Życzę miłej lektury
Adventurer


Często słyszę takie poglądy na temat metody Mysterego jakoby była ona sztuczna i nienaturalna. Rutyny, sztuczki i taktyki z których słynie mają jakoby zaprowadzić kobietę kobietę do łóżka, im prędzej tym lepiej. Absolutne nieporozumienie.


Mystery promuje model interkacji, w której rozmowa płynie z kobietą naturalnie, ty jedynie planowo wplatasz w rozmowę określone wątki mające przekazać w podtekście Twoje atakcyjne cechy kobiecie. Zabawne sztuczki, rutyny, negi czy gambity są tylko jak wisienka na torcie, mają na celu ubarwienie rozmowy i sprawienie, żeby była bardziej na luzie i nie zamieniała się w sztywną rozmowę przypominającą wywiad. Dla wielu osób rutyny są tylko paliwem na pierwsze kilka minut konwersacji, poto aby początkująca osoba miała wogóle co powiedzieć, żeby nie zamierała w rozmowie i nie panikowała myśląc sobie “nie wiem co teraz powiedzieć !!” Mystery twierdzi, że GRA trwa 10 minut, potem pokazujesz bardziej głębsze i prawdziwsze ja. Lecz żeby kobieta atrkacyjna i adorowana chciała się otworzyć na Ciebie potrzebujesz na początek przyciągnąć jej uwagę i sposobem na to są właśnie techniki nauczane przez Mysterego.


Mystery uważa, że na większość kobiet wysublimowane techniki jego metody nie są potrzebne, a nawet w pewnych przypadkach mogą Ci przeszkodzić w uwiedzeniu kobiety, dlatego tak dużą wagę przywiązuje do modelu mikrokalibracji reakcji kobiety.


Bardzo często podkreślał, że wiele sytuacji w klubie ludzie niepotrzebnie przekombinowują, skupiając swoją uwagę na ratowaniu psującej się interakcji z kobietą zamiast na profilaktyce i nie dopuszczaniu do takich sytuacji, w której kobieta np. wkurza się na Ciebie. Przykładem tego są negi, które błędnie i automatycznie stosowane psują interakcję z kobietą.


Istotą bycia uwodzicielem dla Mystergo jest bycie “cool”. Rozbija to na wiele aspektów charakteru , tożsamości i odpowiedniego przekazywania tego innym ludziom. Według niego zalicza się do tego m.in.


- inteligencja towarzyska, umiejętność czytania sygnałów innych ludzi i radzenia sobie w sytuacjach

- wyczucie mody, styl ubioru, zdrowie

- wartość, popularność w swoim kręgu, umiejętności

- szeroki zakres pasji i hobby, ambicje

- dyskrecja, znajomość norm społecznych,

- umiejętność dostrzegania ludzkich pragnień, wyczucie taktu


Bardzo ciekawym aspektem o którym usłyszałem od Mystery było uwodzenie tancerek erotycznych i tzw. hired guns, kobiet wynajętych w lokalu ze względu na ich urodę. Mystery przez wiele lat praktyki wynalazł swoją własną metodę uwodzenia takich kobiet, poznał specyfikę klubów ze striptizem oraz specyfikę uwodzenia w takich miejscach, różniącą się od klasycznego modelu uwodzenia. Kluczem w takich miejscach są według niego dyskwalifikacje siebie jako potencjalnego klienta, zaprzyjaźnianie się z obsługą lokalu, specyficzne zachowania się w takim lokalu, a nawet styl ubierania się. Poruszał specyfiki uwodzenia kelnerek i barmanek, pokazywał jak skutecznie większość mężczyzn zamyka sobie drogę do uwiedzenia ich i co możesz robić, aby nigdy więcej nie popełniać już takich błędów. Więcej w tym temacie dowiesz się na naszych szkoleniach.


To co Mystery ustawicznie podkreśla : “w uwodzeniu nie jest ważne czy kobieta Ciebie polubi, tylko czy jesteś atrakcyjny i masz wartość w jej oczach, a to nie zawsze to samo ..”


Niesamowite dla mnie było to, jak w rozmowie był bardzo przyjacielski i emanujący pozytywną wibracją, rady jakie od niego dostawałem na nurtujące mnie pytania były najwyższej jakości, często zwracał uwagę na małe lub minimalne detale we mnie lub moich pytaniach, na moją mowę ciała i sposób wyrażania, takie detale których ja wtedy jeszcze w ogóle nie dostrzegałem. Często jest tak, że sami nie widzimy swoich błędów w subkomunikacji, nawet w tym co mówimy i jakie założenia o sobie przekazujemy nieświadomie rozmówcy. To było niesamowicie odkrywcze i poszerzające percepcję doświadczenie. Wiem, że za kilka miesięcy znowu się pojawię u niego na szkoleniu…


Adept

PostHeaderIcon Wrażenia ze szkolenia Mysterego część 1

WRAŻENIA ZE SZKOLENIA MYSTEREGO

Część 1

DSC00885

Dzisiaj umieszczam obiecywane wcześniej wrażenia Adepta ze szkolenia u Mysterego.


Miłej lektury życzę
Adventurer.


Już od dłuższego czasu kiełkowała we mnie myśl, żeby rozwinąć swoje umiejętności uwodzenia pod okiem największych uwodzicieli światowej klasy. Wstępem do tego były warsztaty z Zanem Perionem i Mr M (z Londynu, trenerem Love Systems). Nadszedł jednak czas, aby zaczerpnąć wiedzy od uwodziciela, którego zawsze uważałem za jednego z najważniejszych w tej społeczności, pioniera dynamik socjalnych i uwodzenia w klubach – Erika vo Markovika znanego jako MYSTERY.


Szerzej przedstawiony jest on w książce Neilla Staussa “GRA”


Więc zaczynajmy.


Nie wdając się w szczegóły pobytu na miejscu, przejdę do tych konkretów, które są związane już bezpośrednio ze szkoleniem u Mysterego.


Sam Mystery robi niesamowite wrażenie. Nie tylko ze względu na swój wzrost i sposób ubierania się, który jest bardzo różnorodny, lekko ekstrawagancki, lecz nie będący w żaden sposób dziwaczny. Jego osławiony peackoking (dobrze znany wśród osób będących w społeczności uwodzicieli) nie wywołuje śmiechu, politowania. Wręcz przeciwnie! Od razu widać po Mysterym, że jest gwiazdą, mężczyzną o wysokiej wartości, będącym świadomym tego, że to czego uczy mężczyzn jest słuszne i działa na piękne kobiety. Mystery emanuje spokojem, relaksem, przyjazną energią oraz przede wszystkim KOMPETENCJĄ, a jego uśmiech oczarowuje ludzi znajdujących się w jego towarzystwie. To jak mówi, o czym mówi, zainteresowałoby największych sceptyków. Jego wiedza i mądrość wypływają z wieloletnich doświadczeń w dziedzinie dynamik towarzyskich oraz uwodzenia. Stał się studentem i pasjonatem procesów emocjonalnych jakie zachodzą w kobiecie. Bije od niego ogromna aura zrozumienia, a podejście które opracował i opracowuje wyjaśnia każdy detal i niuans interakcji damsko-męskich. Mystery na każdym uczestniku szkolenia wywierał ogromne wrażenie.


Cały proces według Mysterego generalnie opiera się na wartości jaką mężczyzna przekazuje kobiecie. Wartości siebie jako atrakcyjnego mężczyzny. Przez 4 dni uczyliśmy się i ćwiczyliśmy najróżniejsze sposoby budowania wartości w klubie, demonstrowania oraz przekazywania cech atrakcyjnego mężczyzny i subkomunikacji (czyli odpowiedniej mowy ciała) osoby, która magnetycznie przyciąga i oczarowuje kobiety. Nasza nauka skupiała się wokół najróżniejszych miejsc dobrych do poznawania kobiet, od zwykłych klubów do barów ze striptizem. Nie zabrakło też sposobów na uwiedzenie kelnerek, hostess czy sprzedawczyń.


Uwodziciel wg Mysterego musi mieć klasę. Jest to osoba, która wprowadza wartość do życia innych ludzi, dodaje emocji, barwy i radości. Nie jest to ktoś, kto czai się w klubie, aby skraść kobietom ich “energię”, wykorzystać je, zmanipulować do swoich celów. Nie jest przywiązany do efektów, nie ma ciśnienia, ani parcia na efekt. Celem ma być dobra zabawa, spędzanie czasu na fantastycznej rozmowie, odkrywaniu w kobiecie jej drugiej natury. Tej radosnej, fantastycznej, ukrytej w cieniu rutyny, codzienności .


Miałem wystarczająco dużo czasu aby w pełni zaobserwować mowę ciała Mysterego. Zarówno na zajęciach seminaryjnych jak i w klubie niejako “płynął” pomiędzy ludźmi, będąc jakby w swoim świecie i jednocześnie tu i teraz. Był jak okręt dobrze nawigujący pomiędzy rafami, wprawną ręką kierowany dokładnie tam gdzie chce zmierzać. To było niesamowite widzieć go poruszającego się po klubie, otwierającego grupy nieznajomych ludzi, poznającego ich i spędzającego czas w taki sposób, że trudno było nie zwrócić na niego uwagi stojąc nawet kilka metrów dalej.


To czego uczy Mystery oparte jest na wielu latach spędzonych w klubach pośród pięknych kobiet, na doświadczaniu i krystalizowaniu tego, co na nie naprawdę działa, na setkach godzin poświęconych na rozmowach, spotykaniu się i sypianiu z nimi. Dlatego w tym miejscu radziłbym wielu sceptykom i teoretykom powstrzymać się przed komentowaniem umiejętności MISTRZA.


Peacocking – jeden z mniej zrozumiałych aspektów gry w klubie.


Wiele razy czytałem na forach bzdury jak to Mystery jest tak kiepski, że musi sobie pomagać stosując różne szokujące ozdoby przyciągające uwagę innych. Nic bardziej błędnego. Peacocking w jego wydaniu jest lekko ekstrawagancki, przyciąga uwagę, wyróżnia go z tłumu i budzi zaciekawienie. Mystery ze swoim stylem ubierania przekazuje – “jestem gwiazdą, to moje życie”. Wspominał w rozmowie: “tak, mój kapelusz jest głupi. i działa !”, “chcesz mieć piękne kobiety – bądź gwiazdą i ubieraj się tak wyzywająco i zarazem z klasą jak one”, kobiety – społeczne – “WSPINACZKI” nie spotykają się z inżynierem – chcą spotykać się z inżynierem, który wygląda jak gwiazda. Można się z tym zgadzać lub nie zgadzać, lecz taki styl ubioru i zachowania skraca i ułatwia Ci drogę w takiej sytuacji.


Cały system uwodzenia Mysterego jest zaprojektowany i zoptymalizowany do uwodzenia kobiet o bardzo wysokiej wartości, najpiękniejszych kobiet w klubie. Królowych nocy, królowych klubów, wiedzących i czujących siłę swojej urody, adorowanych bezustannie przez mężczyzn w klubach.
Metoda jest stworzona, abyś będąc mężczyzną nie posiadającym olbrzymiego statusu społecznego, wyglądu gwiazd filmu był w stanie uwodzić kobiety z okładek czasopism dla mężczyzn…


Jedyne czego mi brakowało to metod budowania wewnętrznej postawy (inner game), fundamentów, bez których nie postawisz solidnej konstrukcji. Nie skupiano się również ani nie rozwiązywano problemów uczestników szkolenia wynikających z lęku przed podejściem do pięknej kobiety. To uznałbym za największy minus tego szkolenia.


Podczas szkolenia Mystery zdradził nam swoje sekrety na to, aby w krótkim czasie osiągać sukcesy o jakich marzy każdy mężczyzna. Aspekty nigdy nie poruszane na publicznych.


Będzie to opisane w części drugiej


Adept

PostHeaderIcon Wrażenia ze szkolenia Steviego Picussa

WRAŻENIA ZE SZKOLENIA STEVIEGO PICUSSA

Ja i Stevie Piccus


Nie wiem czy oglądałeś lub oglądałaś film „kontakt” w której ludzie dostali plan budowy pozaziemskiej maszyny służącej jak to się im wydawało do wylecenia w kosmos z bardzo szybką prędkością. W projekcie maszyny było wszystko dokładnie przedstawione, co, jak gdzie ma być. Jednak ludzie musieli dodać swoje PASY BEZPIECZEŃSTWA. A tak swoją drogą niesamowicie jest patrzeć na ziemie z wysokości 10000 metrów… wszystko wydaje się jednością, zapomina się o granicach dzielących państwa i można spojrzeć na społeczeństwo jako na jedność. Kosmonauci którzy widzieli ziemię mówili że to zmieniło kompletnie ich świadomość, patrzyli z kosmosu na ludzi jako na jedność bez dzielenia na rasy, bez hierarchii itp. Ja zaznałem tego uczucia w samolocie gdy leciałem do Berlina.


Ale gdzie ja byłem…? a film… w tej pozaziemskiej maszynie został zainstalowany fotel z pasami mimo że w oryginalnym planie tego nie było… Bohaterka która wystartowała tą maszyną czuła się źle w tym fotelu, gdyż cały się trząsł i był nie stabilny. W końcu fotel się urwał a ona uwolniła się z pasów bezpieczeństwa i przeżyła stan ekstazy, zrozumiała że ten fotel był tylko przeszkodą, w niczym nie pomagał był absolutnie zbędny, ona unosiła się swobodnie w tej maszynie i została pochłonięta przez bieżącą chwilę…


Rozepnij swoje pasy – dzisiaj napisze wrażenia ze szkolenia DIRECT INNER GAME które dotyczyło przede wszystkim gry wewnętrznej, przemian, zdejmowaniu różnych lęków.


Jak to powiedział John Soporno – „Jeśli znosisz swoje bariery i jesteś rozbrojony to w kontakcie z kobietą ona zda sobie sprawy że nie ma żadnej wojny.”


Zan z kolei powiedział: „Mężczyźni boją się pokazać prawdziwego siebie bo myślą że są za słabi, za mało atrakcyjni dlatego starają się imponować kobietom, grają z kobietami są nie szczerzy, próbują robić wszystko bezpiecznie, ukrywać swoje intencje i gdy kobieta przykładowo spyta „Czy ty mi proponujesz randkę” Mężczyzna odpowie „Ależ skąd tylko spotkanie” Zamiast powiedzieć prawdę „Tak jesteś śliczna spójrz na siebie oczywiście że Ci proponuję”. Jeśli jesteś szczery ze sobą i z kobietą, pokazując jej kim naprawdę jesteś, czego pragniesz ona zdejmie swoją maskę i pokaże Ci prawdziwą siebie. Jeśli natomiast zaczynasz grać z nią, udawać stosować jakieś przynęty ona też zacznie to robić, zacznie grać, zacznie z tobą walczyć, zacznie się chronić itp.”


Ok. wróćmy do początku. Wraz z Adeptem prowadzeni ciekawością i pragnieniem dalszego rozwoju wybraliśmy się na szkolenie do legendy opisywanej w książce „Gra” czyli Steva Piccusa. Ci co czytali „Grę” wiedzą że Neil Strauss poświęcił mu cały rozdział w swojej książce. Style opisuje Piccusa jako legendarnego uwodzieciela, hipnotyzera i szamana, któremu kobiety płaciły za naukę seksu oralnego, wielokrotnych orgazmów, kobiecych wytrysków i orgazmów na życzenie, Steve słynie także z kolekcji DVD White Tiger Tantra. Które dotyczą technik seksu tantrycznego. Oczywiście oglądaliśmy to DVD i testowaliśmy zawarte w nim techniki :) .


Szkolenie nosiło nazwę DIRECT INNER GAME – czyli bezpośrednia wewnętrzna gra. Jak nazwa wskazuje szkoleniu dotyczyło WYŁĄCZNIE podejścia bezpośredniego. Filarem tego szkolenia było skupianie się na przekonaniach, postawie, wyciszaniu negatywnych dialogów. To nie  miało być zwykłe seminarium tylko aktywne ćwiczenia i trening.


Szkolenie prowadziły osoby które są zwolennikami gry bezpośredniej czyli:

Ja i Cameron Teone


Steve Piccus
Johny Soporno
Zan Perrion
Cameron Theone (Tylko on i Zan uczyli gry zewnętrznej)


Było jeszcze trzech trenerów NLP i Hipnozy:


Body Z
Jamie Smart
Orlando Owen


Pierwszy dzień poświęcony był zapoznaniu się prowadzących z uczestnikami i omówieniu najczęstszych problemów dotyczących uwodzenia. Problemów związanych z grą wewnętrzną. Więc oczywiście na pierwszy ogień poszedł lęk przed podejście. Trenerzy NLP rozwalali wszystkim blokady i lęki. Jednego chłopaka tak zahipnotyzowali że miał bardzo ale to bardzo intensywne reakcje somnambuliczne – jak wyszedł z transu to nic nie pamiętał. Body Z pokazywał różne aspekty hipnozy szamańskiej – co jak dla mnie było ogromną nowością.


Drugiego dnia mieliśmy okazję zapoznać się z filozofią Johnego Soporno który jest producentem filmów dla dorosłych.

Ja i John SoPORNO  ;) - Niemcy


Johny prezentował się jako ultra pozytywnym facete.


Jeśli razi cię to czym zajmuje się Johny i oceniasz go przez ten pryzmat chcę abyś zdjął z siebie swoją barierę etyki i uczuć, rozpiął pasy i otworzył się na to czym się podzielę z tobą na temat filozofi Johnego. Nie musisz się z tym zgadzać, nie musisz się do tego stosować, możesz jednak to przemyśleć. Ja sam nie zgadzam się z etykietkami jakie Johny przykleja kobietom.


Johny uważa że według społeczeństwa kobiety naprawdę dzielone są na dwie kategorie i kobiety podświadomie to wiedzą.

Te dwie kategorie to:


-    Szmata
-    Kurwa


Według społeczeństwa szmata to kobieta która po prostu uprawia seks z mężczyznami, idzie do klubu poznaje faceta który ją pociąga i grzmoci się z nim bo ma na to ochotę. Takie kobiety nazywane są szlaufami, dziwkami itp. One nie traktują seksu jako karty przetargowej, one kochają seks i chcą go uprawiać a za swoją nature dostają karę – odrzucenie i brak akceptacji w społeczeństwie. Dlatego kobiety muszą ukrywać swoje pierwotne instynkty i po prostu chęć do seksu.


Drugi typ kobiet to kurwy i tutaj ciekawostka mamy dwa rodzaje kurew:


-    Kurwy niskiej wartości (które w społeczeństwie nazywane są prostytutkami)
-    Kurwy wysokiej wartości (które w społeczeństwie nazywane są żonami)


Kurwa to kobieta która pobiera korzyści za seks. Te korzyści mają zapewnić jej przetrwanie i bezpieczeństwo. Mężczyźni zapewniają kobietom poczucie bezpieczeństwa na dwa podstawowe sposoby.


1)    Oferując jej swoje zasoby – przykładowo finansowe.


2)    Obiecując kobietom róże rzeczy – takie jak wspólny dom, dzieci, itp. Obietnica jest formą zapewnienia kobiecie bezpieczeństwa w przyszłości które czuje już teraz bo podświadomość nie zna różnicy między przyszłością a teraźniejszością a inaczej mówiac to co sobie wyobrażam czy to z przeszłości czy to w przyszłości tak samo działa na nasz układ limbiczny (emocje).


Kurwa niskiej wartości to kobieta która się prostytuuje i bierze za seks pieniądze.


Natomiast kurwa wysokiej wartości to przykładowo żona. Taka kobieta jest z mężczyzną który ma dom, pieniądze, dobry samochód. Te wszystkie zasoby mężczyzny sprawiają że ona czuje się bezpiecznie. Oczywiście ona nie musi wiedzieć o tym świadomie że to że mężczyzna ma zasoby jest jednym z czynników tego że ona z nim jest. Ona może wierzyć w przeznaczenie jednak jej biologia nieświadomie każe łączyć się jej z mężczyzną z zasobami. Matki uczą kobiet aby nie sypiały z byle jakim facetem. W społeczeństwie idealni faceci to lekarze, prawnicy, sportowcy, muzycy.


Na szkoleniu była ogromna masa technik zmiany osobistej których nie będę tutaj opisywał.


DSC00921


Stevie Piccus pokazywał nam tajniki hipnozy i tantry :-)


Trzeciego Dnia Jamie Smart – trener NLP modelował Zana i uczył uczestników szkolenia strategii, technik i modeli jakie udało mu się z Zana wyciągnąć.


Pozdrawiam
Adventurer

PostHeaderIcon Wrażenia ze szkolenia Zana część 3

WRAŻENIA ZE SZKOLENIA Z ZANEM PERRIONEM

Część 3


Z racji tego że dalsza chronologia szkolenia mi się rozmmmmyłaaaa napiszę powyrywane z kontekstów różne przekonania i strategie Zana.


Przekonania i Strategie Zana:


-    Nie istnieją żadne fazy zalotów.


-    Inni uczą jak zaciekawić i zafascynować kobietę ja uczę jak rozpalać kobiety.


-    Musisz wrócić do tego miejsca w którym zaczynałeś romans z kobietą bo tam jestes prawdziwym sobą.


-    Gdy spędzisz czas na odpowiedzenie sobie na pytanie kim jesteś i czego chcesz od życia co może potrwać lata wtedy gdy odpowiesz sobie na te pytania zrozumiesz że świat jest piękny.


-    Nie urodziłem się naturalem byłem ciekaw kobiet i często zostałem odrzucony. Zadawałem kobietom wiele pytań będąc ciekawym odpowiedzi, ich natury.


-    Przez zadawanie pytań dużo się uczysz.


-    Każda kobieta jest inna. Jedna lubi być dotykana w jednym miejscu inna w drugim.


-    Będziesz fantastycznym kochankiem dla niej jesli będziesz zadawał pytania (co lubi w seksie itp.)… Ona może być nieśmiała ale będzie odpowiadać.


-    Przestań do końca życia zadowalać innych ludzi, przestań przejmować się co myślą rodzice, znajomi, i zadaj sobie pytanie czego ty pragniesz… Zapomnij o tym co inni mówią, skup się na tym czego chcesz w swoim życiu.


-    Możemy brać różne lekcje jak muzyki, śpiewu ale nie możemy brać lekcji stania się bardziej fajnymi dla kobiet. Dlatego powstała społeczność. Mężczyźni na całym świecie dzielą się ze sobą doświadczeniami i wiedzą.


-    Testy – jeśli jesteś szczery od samego początku i utrzymujesz ten stan – powinieneś. Jeżeli spotykasz się z innymi kobietami to mów o tym od początku. Kobieta jest wściekła na faceta z którym zerwała bo czuje się oszukana. Jeśli na początku kupuje jej kwiaty, otwiera drzwi a potem tego nie robi to przedstawił się ze złej strony bo to bylo kłamstwo, bo to nie jest on, on po prostu udawał bo chciał ją zdobyć. Ja skłaniam się do bycia szczerym. Nie koniecznie MUSI SIĘ IM PODOBAĆ to jeśli jej przekażesz że nie chcesz się ustatkować… Kobieta nigdy nie złości się na faceta który jest całkowicie szczery.


-    Wyobraźcie sobie że macie 4 latka i możecie wszystko, jesteście ciekawi a ja jestem nauczycielem.


-    Niektórzy myślą że jestem facetem który ciągle ma nowe kobiety. Ja wole sytuacje w której mam kobietę którą szanuje i milo spędzam czas. Zakres jest szeroki od wielu lat do jednej nocy ALE TO NIE SĄ JEDNONOCNE PRZYGODY. Chodzi o specyficzne połączenie, nie że ją upijesz i będziecie mieli seks. Jesteś połączony na poziomie jakby miało to trwać długo mimo że może potrwać krótko na przykład gdy podróżujesz.


-    Przez całe życie jestem z kobietą połączony. Każdą eks mogę przedstawić na seminarium aby się wypowiedziała i nie ma z tym problemu.


-    Zawsze z jej zarzutów w moją stronę typu „mówisz to każdej” obracam  w żart. „No tak ale do ciebie mówię to w wiele milszy sposób”. „Ty chcesz tylko seksu”. Ja się śmieje i mówię: „Popatrz na siebie jesteś śliczna”.


-    ZAWSZE MÓWIĘ ŻE RÓŻNIE SIĘ OD INNYCH FACETÓW!!! Kiedy ona zrobi test typu „że ja chce tylko seksu” spokojnie spojrzę jej w oczy i powiem że „nie jestem taki jak inni facet i nie próbuje nic od ciebie dostać, tak podobasz mi się i nie będę za to przepraszał i nigdy cie nie okłamie.” Uwierzą tylko wtedy gdy powiesz to z odpowiednim glosem. Wszystko zależy od Ciebie.


-    Wszystkie fazy zalotów prezentowanych przez Mysterego mogą dziać się w pierwszych 2 minutach rozmowy. Możesz jednocześnie byc w Atrakcyjności, sprawiać że ona czuje się komfortowo i sprawiać że ona chce się z Toba całować itp. Wszystkie fazy zalotów są zawarte w tej chwili.


-    Szanujesz jej małżeństwo, to że jest w związku ale dalej jesteś sobą, jesteś mężczyzną i nie przepraszasz za to że ona ci się podoba, jesteś zabawny i mówisz jej że zabierzesz ją na przygodę jej życia.


-    Jeśli kobieta poczuje że nie szanujesz jej związku i próbujesz sprawić aby ona zerwała ze swoim chłopakiem, aby go źle postrzegała, ona nie będzie z tego powodu zadowolona.


Ok tyle wystarczy :)


Pozdrawiam
Adventurer

PostHeaderIcon Wrażenia ze szkolenia Zana część 2

WRAŻENIA ZE SZKOLENIA Z ZANEM PERRIONEM

CZĘŚĆ 2


Zan przedstawił swoje podejście do lęku przed podejściem mówiąc że w każdym z nas płynie krew zwycięscy bo nasi przodkowie musieli zabijać, musieli walczyć o jedzenie i przekazali swoje geny dalej. Powtarzał że każdy z nas jest zwycięzcą i gdy kobieta nas odrzuci to:


„Hej przecież to tylko mała dziewczynka

a my jesteśmy zwycięzcami.”


Żyj jak zwycięzca, żyj jak zwycięzca powtarzał Zan.


Szczerość z samym sobą i nie przepraszanie za swoje pragnienia, bycie mężczyzną oraz podchodzenie bez planu i intencji to klucz podejścia Zana do kontaktów z kobietami.


Może się to wydać dziwne bo w końcu mówimy że podchodzimy do kobiet bez celu i skupiamy się na bieżącej chwili i ją świętujemy a jednocześnie zachwycamy się jej pięknem i kobiecością.


Zan mówił: „Tak nie masz intencji, i nie chcesz nic od niej wziąć ale ona ci się podoba i nie ukrywasz tego, popatrz na nią jest śliczniutka kto by nie chciał z nią rozmawiać? I oczywiście gdy ona mnie zapyta „hej czemu ze mną chciałeś porozmawiać” To powiem „spójrz na siebie jesteś śliczniutka kto by nie chciał?” To jest dla nich bardzo odświeżające…


Pamiętam jak byłem ze znajomym w centrum handlowym i następnego dnia wylatywałem do innego kraju. Szliśmy sobie po centrum handlowym i zaczepiła nas hostessa która nakłaniała nas abyśmy powąchali nowe perfumy. Miała ten mały listek nasączony perfumami i mówiła do nas abyśmy podeszli. Ja mówiłem że nie chcemy i szedłem dalej, ona jednak nie przestawała nas nakłaniać. Gdy ją minęliśmy ona krzyknęła:


„Gdy ja mówię dżentelmen nie odwraca się do mnie plecami”


To mnie zaciekawiło… zawsze bądź ciekawy… wróciłem się do niej i spytałem „co powiedziałaś” ona: „Ja? Nic” „Co powiedziałaś” powiedziałem do niej jeszcze raz. Ona wtedy powiedziała: „Gdy ja mówię dżentelmen nie odwraca się do mnie plecami” Wtedy na nią popatrzyłem a ona była piękną kobietą i powiedziałem: „Hej myślę że powinnaś dzisiaj iść z nami do klubu, razem z nami świętować” Ona odpowiedziała: „Czy ty proponujesz mi randkę?” Ja powiedziałem odchylając się  od niej: „Oczywiście spójrz na siebie… dziwne jakbym nie proponował” Ona mi dała numer telefonu i wieczorem się zobaczyliśmy. Powiedziała mi że umówiła się ze mną z jednego ważnego powodu. Byłem z nią szczery i gdy ona mnie zapytała czy to jest randka powiedziałem: „oczywiście że tak” i nie przepraszałem za to że ona mi się spodobała. Podszedłem do niej bez celu nie wiedziałem gdzie to zaprowadzi po prostu cieszyłem się chwilą z nią. Ona zaczęła mnie pociągać i powiedziałem jej o tym. Ona mi opowiadała że już 1000 razy ją prosili o numer i nigdy go nie dała bo faceci gdy ona ich pytała po co chcą się z nią umówić i czy to jest randka kłamali mówiąc: „nie to tylko takie spotkanie na kawę”. Oni ukrywali to że ona im się podoba i że jest dla nich seksowna, oni ukrywali swoje intencje bo je mieli. Ja nie miałem intencji nie wiedziałem co czas przyniesie, nie wiedziałem gdzie to poprowadzi ale wiedziałem że jest śliczniutka i chce się z nią zobaczyć.”

2


Z willi wybraliśmy się do klubu Maska. Zan miał tam krótki wykład w ramach POSU. Opowiadał o Indianach, o tym że mali chłopcy aby stać się mężczyznami musieli przejść pewne „zadania”. Mówił także o tym że mężczyźni dzisiaj coś stracili, że czują się zagubieni.


Zan także opowiadał o 3 obszarach w których zawsze jesteś w uwodzeniu:


1)    Podchodzenie do dziewczyn i poznawanie ich: (ty grasz aktywnie one pasywnie)
2)    Branie numeru i randkowania.
3)    Uprawianie seksu i związek z kobietą.


Zan pokazywał w jaki sposób rozpoczyna rozmowę z obcą kobietą. Mówił że zawsze dotyka pleców dziewczyny. Była jedna śmieszna, niesmaczna sytuacja z dziewczyną z publiczności która krytykowała podejście Zana ale zostawmy to.


Zan prezentował jedną technikę która polega na ruszaniu rękami podczas mówienia co jest gestem widocznym u wielu charyzmatycznych przywódców. Zan twierdził że gdy ma się kiepski nastrój wystarczy zacząć energicznie ruszać rękoma podczas komunikacji i stan się zmieni.


Dalsza część niebawem.


Pozdrawiam

Adventurer

PostHeaderIcon Wrażenia ze szkolenia Zana część 1

WRAŻENIA ZE SZKOLENIA Z ZANEM PERRIONEM

Część 1

Ja z Zanem i chłopakami z MM


Szkolenie Zana zorganizował Max Hedon jako urozmaicenie POSU (Pierwszy ogólnopolski szczyt uwodzicieli) Tak naprawdę nie był to pierwszy szczyt. W pierwszym POSU brałem udział jako trener i uczyłem mężczyzn różnych tajników relacji damsko męskich. W kolejne POSU postanowiłem się nie angażować.


Przejdźmy do szkolenia z Zanem zaczynając od początku.


Wchodzę do willi którą wynajmował Max i w kuchni spotykam trzech spoko gości których wcześniej nie znałem, okazuje się że dwóch to tłumacze a jeden  to uczestnik szkolenia który owe szkolenie wygrał w konkursie na POSU. Uczestników więc było tylko 4 Ja Solid nasz kolega Stefan z Austrii i szczęśliwiec który wygrał szkolenie. Tylko 4 osoby!!! Pomyślałem sobie – Co jest grane? Tylu facetów interesuje się tematyką, tyle osób pisze na forach internetowych a nikt nie zebrał się aby przyjechać na szkolenie Zana?  Gdy jako grupa Warsaw Lair organizowaliśmy szkolenie BadBoya to bardzo szybko zamknęliśmy listę. Ale wracając do meritum. W kuchni oczywiście zaczęła się rozmowa o całej społeczności i uwodzeniu. Byłem mile zaskoczony że poznałem, sympatycznych, wesołych ludzi którzy sprawiali wrażenie NORMALNYCH…


„Hej idziemy na górę zaczyna się szkolenie mówi Solid.”


Wchodzimy do malutkiej sali gdzie jest 6 krzeseł i jedno dla Zana przy którym stoi stolik z laptopem… Siedzimy sobie rozmawiamy i oto się pojawia nie wysoki brunet w białej koszuli o ruchach niczym Zorro. Zan spokojnie i powoli usiadł na krześle… I przyjrzał się każdemu z uczestników… Zaczął od przedstawienia się i poznawania nas. Zapytał jaki jest cel każdego z uczestników na tym szkoleniu.


Żaden nie powiedział: „chce uprawiać więcej seksu…, chce mieć więcej kobiet w łóżku…” Jakby instynktownie wszyscy wiedzieli że to nie o to chodzi i nie tego naucza Zan.


Cele były podobne: Chce polepszyć swoje relacje z kobietami, chcę aby moje życie było fascynujące.


Zan zaczął opowiadać o tym że będzie nas uczył czegoś innego niż wszyscy ze społeczności. Powiedział że będzie uczył jak rozpalać kobiety i absolutnie je intrygować a nie zaciekawiać jak robią to inni.


Zan zaczął przedstawiać swoje podejście które jest bardzo bezpośrednie i szczere. Powtarzał ciągle że musimy być szczerzy sami ze sobą i robić w życiu to co sprawia że jesteśmy szczęśliwi, to co sprawia ze czujemy się wielcy…


Jego podejście jest diametralnie inne od podejścia pośredniego. Zan nie uznaje ukrywania intencji a co lepsze Zan podchodzi do kobiet bez intencji i bez planu. Ciągle przewijały się słowa zaufaj procesowi którego teraz się uczysz nie potrzebujesz rutyn to twoje prawdziwe ja ją przyciąga.


Widziałem jednak w tym sporo niespójności. Dlatego z ciekawości zadawałem pytania Zanowi który w żaden sposób się nie urażał, nie czuł się atakowany – odpowiadał.


Zauważyłem że Zan opowiada rutynowe historie na POSU i na szkoleniu z nami, oglądałem wcześniej jego DVD i powiedziałem mu o tym że opowiada te historie prawie tak samo – co jest właśnie rutyną.


Zan odpowiedział że nie opowiada tych historii kobietom tylko mężczyznom. Nie zmieniało to jednak faktu że historie były pewnymi rutynami a Zan po prostu spontanicznie wybierał które opowiedzieć. Nie nazywał ich jednak rutynami.


Drążyłem temat. Zapytałem Zana co myśli na temat „bycia naturalem”. Odpowiedź Zana pokazał że jest on mądrym trenerem. Powiedział że nie ma czegoś takiego jak natural, że tak go przedstawiają ale to nie jest prawda. On stał się świadomie tym kim dzisiaj jest, nie urodził się z tym. Był po prostu ciekaw kobiet i szedł z tą ciekawością przez życie, zadawał kobietom dużo pytań i słuchał.


Zapytałem także co myśli o Mysterym. Zan odnosił się z szacunkiem do Mysterego, powiedział że są przyjaciółmi i że Zan także robi to czego uczy Mystery i to jest świetne. Opowiadał jak był na urodzinach Mysterego, o tym jaki Mystery był wtedy „naturalny”. Zan powiedział że robi podobne rzeczy do Mysterego ale nie uczy procesu tylko wewnętrznej zmiany, uczy mężczyzn o ich wnętrzu.


Ciąg dalszy nastąpi.


Pozdrawiam
Adventurer

PostHeaderIcon Wrażenia ze szkolenia Jugglera

WRAŻENIA SOLIDA ZE SZKOLENIA JUGGLERA

Dzisiaj umieszczam wcześniej obiecywane wrażenia Solida ze szkolenia Jugglera.


Życzę miłej lektury.

Adventurer


No i długo oczekiwana podróż do Londynu się rozpoczęła. Wsiadłem na warszawskim lotnisku do samolotu i zdałem sobie sprawę z tego, że już robię coś nowego. Po raz pierwszy lecę samolotem. Emocje towarzyszące startowi były jedynie przedsmakiem tego co działo się podczas tych trzech szalonych dni.


Zasiadając na sali seminaryjnej w pełni otworzyłem swój umysł, aby zrozumieć i nauczyć się tego czego Wayne „Juggler” Elise doświadczył przez prawie 40 lat swojego życia. Czując skutki poprzedniego wieczoru nalałem kawę, znalazłem ołówek i czystą kartkę papieru i zdałem się w pełni na to co szkolenie miało mi do zaoferowania. Na sali było około 20 osób. Różne osobowości, różni mężczyźni, ale łączył ich jeden cel: Lepsze zrozumienie kobiet!! Od razu moją uwagę przykuł niski Hiszpan, jak się później okazało Marco Luna autor książki „Sex Code” oraz Harry, młody charyzmatyczny instruktor Charisma Arts.

Bez tytułu


Od początku moje zaufanie do Jugglera zbudowały konkrety jakie nam fundował. Historie z jego życia, które przewijają się w „Grze” czy w jego książce „How to be a Pick Up Artist” opowiadał ze szczegółami i wyjaśniał to czego nie przekazał na papierze.


Juggler porównuje znajomość z kobietą do szklanej kuli, w środku której znajduje się woda, jakiś widoczek, a na dnie leży śnieg. Gdy nią potrząśniesz cały obrazek nagle nabiera innych kształtów, staje się ciekawszy i sprawia, że chcesz się temu dłużej przyglądać. Nie ma nic gorszego od monotonii i nudy. Kluczem do „potrząsania” znajomością z kobietą stała się eskalacja.


W tym punkcie byłem naprawdę zaskoczony. Człowiek, który żongluje mandarynkami w taki sposób, że chcesz wrzucić mu do kapelusza co najmniej funciaka nagle mówi Ci: Nie chodzi o interesującą rozmowę i zagadywanie kobiety, ale o eskalację, o zmianę płaszczyzny znajomości z platonicznej na osobistą, z osobistej na seksualną. Już w tym momencie nie mogłem doczekać się wieczoru i możliwości przetestowania nowego materiału w Londyńskim klubie. Całe życie się uczysz jednak, gdy czujesz jeszcze z tego fascynację, chęć zgłębiania, sprawdzania, doświadczania i wręcz krzyczysz w sobie WIĘCEJ WIĘCEJ wtedy wiesz, że Twoja krzywa nauczania przyśpiesza z prędkością światła i wynosi Cię na wyższy poziom świadomości i umiejętności.


Cały proces uwodzenia Juggler traktuje z lekkim dystansem. Interakcja według niego powinna być szczera, lekka, przyjemna, przyjazna i poruszać tematy do których zarówno Ty jak i ona możecie się odnieść i osobiście w nich umieścić. Od samego początku chcesz, aby w waszej znajomości kobieta miała miejsce na wyrażenie siebie, na pokazanie swoich potrzeb. Im wolniejsza się czuje przy Tobie kobieta tym bardziej utożsamia to z Tobą. W tym momencie przyszła mi do głowy genialna metafora, która przekazuje kobiecie te założenia. Mianowicie znajomość kobiety ze mną jest jak jazda pociągiem. Kobieta może kupić bilet na całą trasę jednak co stację przychodzi do niej konduktor i pyta się jej czy ma ochotę jechać dalej. Ona ma wiedzieć, że zawsze na najbliższej stacji może opuścić pociąg i to jest jej decyzja, a opłatę za niewykorzystany bilet odbierze w kasie na dworcu. Wysiadając jednak nigdy nie dowie się co jest na końcu trasy.


Żarty Jugglera często mają nutkę seksu, delikatnie i subtelnie przekazując kobiecie to, że dostrzegasz jej seksualność, ale nie rozmawiasz z nią z tego powodu. To co Cię naprawdę interesuje to szczera odpowiedź na szczerze zadane pytanie. TAK TAK żadnych pytań, na które odpowiedź Cię nie interesuje. Najgorsze co możesz zrobić z kobietą to zadawać pytania, na które odpowiedź Cię smyra. Jak chcesz być szczery, zadając nieszczere pytania?? Wszystko zaczęło się układać w piękne puzzle. Kto z nas nie zadał w życiu kobiecie chociaż raz pytania, na które jej odpowiedź była nam całkiem obojętna? Tutaj nie było na to miejsca. Od samego początku uczono nas jak znajomość z kobietą wprowadzić na tory szczerości i wysokich oczekiwań.


Więc jak Wayne przekazuje swoją atrakcyjność? Nie używa magicznych rutyn, nie stosuje patternów, nie używa sztuczek, aby zainteresować kobietę. Myślę, że każdemu z uczestników szkolenia pojawiło się to pytanie w głowie. Na twarzach widać było wyczekiwanie na rdzeń tego czego nas uczono….
Więc jak Wayne “JUGGLER” przekazuje swoją atrakcyjność ?


Przede wszystkim jakość pytań jakie zadajesz kobiecie świadczy o Twoich oczekiwaniach wobec niej. Jeśli zadasz kobiecie pytanie, na które odpowiedź może zamknąć się w dwóch słowach TAK lub NIE to spójrzmy prawdzie w oczy: Twoje oczekiwania są niskie. Co najgorsze może to pociągnąć za sobą potok pytań, z którego ciężko będzie Ci się uwolnić. Tak trywialna z pozoru rzecz rzutuje na jakość całej interakcji. Możesz spytać się kobiety, która czyta książkę: “Hej! Podoba Ci się tak książka?” i ona da Ci odpowiedź jednym słowem, a możesz od razu zadać jej pytanie, na które odpowiedź będzie od niej wymagała troszkę inwestycji w znajomość z Tobą np.: “Hej! Co w tej książce jest takiego co Cię naprawdę zainteresowało?” Podałem Ci ten przykład, ponieważ właśnie tamtego wieczoru zadając takie pytanie kobiecie rozpocząłem z nią interesującą konwersację i byłem naprawdę zaskoczony tym jak zrozumienie tego czego nauczył mnie Juggler daje kreatywność w rozpoczynaniu znajomości z kobietami. Co więcej zadawanie otwartych pytań, przekazywanie przez to swoich wysokich oczekiwań prowadzi do demonstrowania autorytetu. To wszystko działa z przekonaniem jakie w sobie silnie zakorzenisz: PIĘKNE KOBIETY UWIELBIAJĄ ROZMAWIAĆ. A gdy rozmowa idzie dobry torem potrzebne są jeszcze trzy rzeczy, aby pokierować to tak jak chcesz. Zatrzymajmy się na chwilkę, abym mógł przekazać Ci to co daje nam jeszcze większą moc w kontaktach z kobietami.


1) ESKALACJA. Wolą wyjaśnienia, eskalacja według Jugglera to zmiana znajomości z platonicznej na osobistą, z osobistej na seksualną. Zwróć uwagę na to, że piękne kobiety mają na pęczki mężczyzn, których interesuje jedynie jej ciało. Pragną czegoś więcej, chcą czuć, że mężczyzna jest szczerze zainteresowany jej osobą. Po drugie powinieneś wiedzieć co chcesz osiągnąć, jaki jest cel waszej znajomości i czego od niej oczekujesz. W skrócie można to porównać do podróży samochodem. Wyjeżdżasz w trasę i zadajesz sobie dwa pytania: “Którą trasą będziesz jechał i dlaczego wybierasz właśnie ją?” oraz “Dokąd jedziesz?”


2) LOGISTYKA. Gdybyś był jedynym mężczyzną na ziemi, a wokół Ciebie stałyby tysiące pięknych kobiet to odpowiedz sobie na pytanie: Czy sygnały zainteresowania kobiety Tobą miałyby jakiekolwiek znaczenie? Logistyka to inaczej zbieranie informacji o jej ograniczeniach. Tak jak w przypadku pytań również i tutaj musisz być szczerze zainteresowany tym co ją ogranicza i pokazać jej, że mimo to potrafisz się płynnie poruszać w jej życiu.


Pozdrawiam
Solid

PostHeaderIcon Wrażenia ze szkolenia BadBoy część 3

WRAŻENIA ZE SZKOLENIA BADBOYA

Część 3

P1010050


Po ostatnim wieczorze BB miał dosyć mnie i Solida. Wymęczyliśmy go. Stwierdził że mamy ogromną motywację. Jak żegnaliśmy się po klubie widać było że BB jest zmęczony. Pod koniec trzeciego dnia BB wytypował najlepszych uczestników szkolenia którym opłacił jazdę na gokartach. Byłem to ja Solid i Vrax. Na początku myśleliśmy że to taki miły gest ze strony BB. Nic z tych rzeczy :-) !!! To był przemyślany ruch. Godzina gokartów była tak ustawiona abyśmy musieli się ostro spiąć z  dojechaniem do klubu. Przeczuwaliśmy że BB ma nadzieję iż będziemy zmęczeni i do klubu już nie będziemy chcieli iść, lub będziemy w nim mało aktywni. Przeliczył się. Pojawiliśmy się pełni entuzjazmu, zmęczeni ale pełni entuzjazmu.


Wracajmy do merytorycznej części szkolenia.


BB przedstawił w jaki sposób rozpoczynać rozmowę z grupami.


• Jedna Kobieta


Do jednej kobiety podchodzisz z podejściem bezpośrednim, następnie robisz np. czytanie z dłoni i zabierasz do jakiegoś lokalu budując rapport.


• Dwójka


Potrzebujesz Skrzydłowego który zajmie się koleżanką Twojego celu. Otwierasz bezpośrednio.


• Trójka


Podchodzisz do swojego „celu” i otwierasz bezpośrednio, jej dwie koleżanki jeśli zobaczą że jesteś przyjazny i że Twój „cel” dobrze reaguje to zaczną rozmawiać ze sobą i nie będą się wtrącać.


Ostatni dzień szkolenia poświęcony był przede wszystkim:


Randkom
Radzeniem sobie z innymi facetami (Amogami)
Stylu ubierania
Trójkątach
Związkach


BadBoy sugerował że dziewczyny były na setkach randkach. Sugerował abyśmy nie zabierali dziewczyny na klasyczne randki, na obiad, do kina tylko byśmy robili bardziej ekscytujące rzeczy. Tłumaczył czemu kobiety kochają facetów którzy są draniami, czemu lubią facetów z motocyklami itp.


Później BB podał wiele przykładów radzenia sobie z innymi facetami którzy przeszkadzają. Oto jeden przykład:


Koleś – Hej dziewczyny co tam słychać?
Badboy – Hej stary jak masz na imię?
Koleś – Jestem…
Badboy – ignoruje kolesia i znowu łapie uwagę kobiet mówiąc tylko do nich.


BB tłumaczył tego dnia także wiele niuansów na temat związków a w tym związków z wieloma kobietami na raz. Powiedział że są dwie drogi utrzymywanie związków z wieloma kobietami.


1)    Szczerość – wtedy niektóre kobiety odejdą bo nie będą tego tolerowały.
2)    Kłamstwa – ale wtedy będziesz musiał ciągle sprzątać mieszkanie, i kontrolować swoje kłamstwa.


Na koniec szkolenia była bardzo motywująca wypowiedź BB. Opisał nam on swoją historię. Opowiedział czemu ma sparaliżowaną połowę ciała i jak lekarze mówili że nigdy nie będzie chodził, że będzie musiał jeździć na wózku inwalidzkim. Historia była bardzo poruszająca a po BB było widać ogromną motywację do życia, do wyciągania ręki po to czego pragnie. Zarażał wszystkich kursantów swoją charyzmą i ogromną motywacją do chwytania każdej chwili życia.


Zacytuje tutaj słowa BB:


„Przeszłość to tylko molekuły, to tylko wspomnienia które nie istnieją. Kto żyje przeszłością jest głupcem. Przyszłość to tylko nadzieja. To twoja wyobraźnia odnośnie tego co ma się wydarzyć. Dla wielu ludzi przyszłość nie istnieje. Wiele ludzi nie będzie miało szczęścia i nie przeżyje kolejnego dnia. Dlatego wszystko co macie przyjaciele to dzień dzisiejszy. Żyjcie chwilą.”


Cała filozofia BB była oparta na życiu chwilą i pokonywaniu swoich lęków, swoich słabości. Na koniec sugerował abyśmy robili rzeczy których się boimy.


Pozdrawiam

Adventurer

Konrad (Adventurer)
O mnie: Witam Cię na blogu Warsaw Lair na którym będę dzielił się z Tobą wiedzą na temat relacji damsko - męskich. Jeśli masz problemy z kobietami to dobrze trafiłeś! Dowiesz się tutaj rzeczy które popchnąć Cię ku niewyobrażalnej zmianie i niewyobrażalnym sukcesom.

Od 2006 prowadzimy szkolenia dla mężczyzn rozwiązując ich problemy w relacjach damsko - męskich. Jako jedyni w Polsce uczyliśmy się od Trenerów opisywanych w książce "Gra" Neila Straussa.

Pamiętaj że umieszczając komentarze na blogu Warsaw Lair zgadzasz się na ich publikacje.

Życzę miłej Lektury.